Opieka nad kokonem Stromatopelma calceatum - kokon
  • 07-02-16, 17:41
    terra_mar
    Stromatopelma calceatum - kokon
    Jaka jest słuszność pozostawienia samicy razem z kokonem wbudowanym w ściankę ?

    Samica Stromatopelmy siedzi nad nim cały czas, jednak nie jest w stanie nim obracać. Może się mylę ale wydaje mi się, że gdybym ją wyjął łatwiej było by mi utrzymać wilgotność i zaglądać bez ryzyka, że samica go zniszczy.

    Proszę o poradę.
  • 08-02-16, 09:27
    wiking
    Stromatopelma calceatum , podobnie jak inne afrykańce ( P.murinus, H. maculata) wmurowują kokon w ścianę oprzędu i jest on nieprzenośny. Zostawia się go samicy. Ja zabierałem takie kokony czasem po 3 a czasem po 4 tygodniach, nie wcześniej.
    Samice nigdy nie obracają tych kokonów bo właśnie są wmurowane.To u nich normalne. Ryzyko popsucia się kokonu, czy jego pożarcia istnieje zawsze. Można je zmniejszyć zapewniając odpowiednią wilgotność otoczenia i ciszę/spokój
  • 08-02-16, 16:45
    laederon
    najlepiej uzbroić się w cierpliwość i nie niepokoić samicy bez potrzeby, kontrola wilgotności to konieczna minimalna ingerencja, aczkolwiek łatwiej kokon przemoczyć niż przesuszyć, jeśli znasz termin złożenia, to możesz z grubsza przewidzieć termin wyklucia i obserwować gniazdo czy pojawią się nimfy - wtedy dopiero odłowić samicę, a potem larwy(aby nie przespać wylinki na L1, bo wtedy to już będzie cyrk z odłapywaniem :)) powodzenia
  • 08-02-16, 22:29
    terra_mar
    Oczywiście macie racje, samica jest nadal z kokonem (pilnuję wilgotności, nie stresuję, pojemnik jest zasłonięty, itd.). Jednak obserwując jej zachowanie wychodzę z założenia, że ona jest tam chyba zbędna. Wydaje się, że jedynym plusem pozostawienia samicy z kokonem to jej "matczyny" spokój.
  • 09-02-16, 14:49
    laederon
    Fakt, technicznie rzecz ujmując tylko pilnuje gniazda.
  • 10-02-16, 13:15
    terra_mar
    Cytat:

    Zamieszczone przez laederon Zobacz posta
    technicznie

    Podoba mi się to określenie. Postanowiłem w weekend po równo 2 tygodniach zabrać ją a cały pojemnik umieścić w inkubatorze na ręcznikach aby dać ogólną wilgotność wokół. Wydaje mi się, że w przypadku afrykańców termin odbioru będzie bez znaczenia. Te dwa tygodnie dały jej w zupełności szansę na zbudowanie solidnego gniazda.