Brachypelma Ptasznik- śmierć podczas wylinki
  • 09-09-18, 19:19
    FreneticNick
    Ptasznik- śmierć podczas wylinki
    Witam was.
    Wczoraj wieczorem jak zwykle nawadnianiem moje ptaszniki. Wtedy u mojej B.hamorii zauważyłem niedojedzonego karaczana którego podałem jej dzień wcześniej. Wyjąłem go. W nocy około godziny 2 obudziłem się wiec korzystając z okazji wstałem do regału z pająkami, włączyłem latarkę i obejrzałem sobie co tam stworki robią w nocy. Okazało się, ze braszka nie zjadła karaka bo zbliżała jej się wylinka. Pająk leżał już na plecach. Pod wpływem światła latarki lekko się poruszył. Wtedy jeszcze byłem mega zadowolony z wylinki. (Braszka to kupiona w lipcu samiczka, około 3DC). Rano około 7:30 natychmiast po przebudzeniu do niej zajrzałem i była w połowie wylinki. Wiec ją zostawiłem, nie stresowałem i pojechałem na giełdę w Poznaniu bo miałem ją na dziś od dawna zaplanowaną. Po powrocie zerkam do braszki a ona dalej w tej samej pozycji. Trochę spanikowalem ale mówię sobie, ze pewnie zaraz wyjdzie, to kwestia czasu. No i niestety ten stan rzeczy utrzymał się cały czas. Przed chwila stwierdziłem ze pora najwyższa zareagować i jeśli pająk by żył to może jakkolwiek bym mu pomógł. Wyjąłem ją delikatnie z terra i włożyłem do pojemnika z mokrym ręcznikiem papierowym. Pająk niestety nie reagował na żadne bodźce. Stwierdzam, ze nie żyje. Teraz mam pytanie do was... jak myślicie, co mogło być przyczyną śmierci pająka? Nie jest to mój pierwszy ptasznik, wiec bledy żółtodzioba raczej odpadają. Tym bardziej, ze braszki do delikatesów nie należą... Jestem zdruzgotany bo to była śliczna młoda samiczka.
    Załączam zdjecie.
    https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...b015a8da5c.jpg
  • 09-09-18, 20:57
    Kava92
    Powiem ci że bardzo dużo osób zalicza takie zgony. Sam miałem niedawno jeden niemal identyczny przypadek z tym że była to P. bara. Ciężko cokolwiek powiedzieć niby warunki jak u reszty pająków (było ich około 80) a mimo to tej jednej się nie udało chociaż w takiej hodowli regularnie co 2-3 dni można odnotować jakąś wylinkę. Nawet nie próbowałem doszukiwać się w tym mojej winy. Tobie też radziłbym to samo. Jeśli warunki były ok a pająk nie przejawiał żadnych dziwnych objawów to winę należy zrzucić na los. Wylinka to proces wymagający wiele wysiłku od samego pająka i jak widać czasami pająk nie daje rady. Czy to z winy złej pozycji (czasami się zdarza że linieją na stojąco lub w zbyt ciasnym miejscu) czy tez ze słabej kondycji samego pupila. Grunt to się nie poddawać i dalej rozwijać hodowlę. :)
  • 09-09-18, 22:43
    setnik
    Mi podczas wylinki padł P.Sazimai i teraz zakupiłem 2 :)
  • 10-09-18, 00:01
    bobelek94
    Cytat:

    Zamieszczone przez setnik Zobacz posta
    Mi podczas wylinki padł P.Sazimai i teraz zakupiłem 2 :)

    w jakim stadium kupiłeś? słyszałem ze one strasznie wolno rosną od l1 do l5 ponad 2 lata prwda to?
  • 10-09-18, 00:37
    FreneticNick
    Ajjj. Dzięki chłopaki.
    Szkoda stworka ale taka natura, takie życie.
    Kiedyś napewno będzie drugie podejście do hamorii. ;).


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 10-09-18, 06:47
    setnik
    Cytat:

    Zamieszczone przez bobelek94 Zobacz posta
    w jakim stadium kupiłeś? słyszałem ze one strasznie wolno rosną od l1 do l5 ponad 2 lata prwda to?

    L2, padło w sumie 2dc. rósł na prawdę szybko(mam z tym problem bo u mnie pająki rosną dość szybko) z l2 do l5 to z 2 miesiące i L2 na l3 wylinka po 28 dniach u mnie, a z l3 na l4 po 20 i na l5 bez karmienia 6 dni później.
    Teraz w lipcu kupiłem L2 i już są l5, temperatura 27 stopni dzień 22 noc, każdy piątek wieczorem karmione i poniedziałek o 6 rano, wilgotność trudno sprawdzić.
  • 03-10-18, 18:24
    bobelek94
    Ile powinna trwać wylinka osobnika L3->L4 (pamphobeteus sp. machalla)?
  • 03-10-18, 18:37
    Kava92
    Około 30 minut. Chociaż ostatnio mój antinous L3 leżał że 4 godziny na plecach zanim mu się odkleił karapaks. Ciężko powiedzieć coś precyzyjnie bo wartości mogą być naprawdę skrajne. :)
  • 03-10-18, 18:40
    bobelek94
    kurde bo mój machala już leży dobrą godzinę na plecach i się nie rusza;/
  • 03-10-18, 18:44
    Kava92
    Napewno ja będziesz co chwila do niego zaglądać i sprawdzać czy wszystko ok to tylko mu przeszkodzisz i wydłużysz ten czas. :)

    Najważniejsze to aby czuł się bezpiecznie, godzina to nadal normalny czas. Jak pęknie karapaks to w 10-20 minut będzie po wszystkim. ;)