Brachypelma Jad u brachypelmy? Taka krótka historia.
  • 12-07-19, 13:59
    Revotur
    Jad u brachypelmy? Taka krótka historia.
    Witam.

    Taka krótka historia wynikająca z moich obserwacji. Czytałem, że braszki mają jad, ale słaby. Sytuacja była taka, że moja 2,5 cm Brachypelma hamorii upolowała świerszcza. Niefortunnie chwyciła za odwłok i w ten sposób jadła, że tak powiem od dupy strony. Jak zjadła połowę odwłoka i tylną parę nóg to świerszcz się uwolnił i uciekł. Pająk nie chciał dokończyć posiłku, widocznie się najadł i pod koniec dnia przerzuciłem świerszcza do mącznika aby ten go skończył.

    Podsumowując, pająk jadł świerszcza przez 2-3 godziny, zanim ten się uwolnił. Później świerszcz (jego większa część) jeszcze żył około 8h zanim mącznik go zjadł. Czytałem, że braszki mają słaby jad, ale z tej historii by wynikało, że go nie mają w ogóle. To jak z tym jest?
  • 12-07-19, 22:27
    KarolKrawczyk
    Może jad bardziej do trawienia potrzebny?
  • 13-07-19, 01:14
    nonac
    Dokładnie, jad służy do trawienia ofiary. A taki świerszcz nie ma układu krwionośnego jak człowiek żeby mu się to po całym organizmie rozeszło. Widocznie stracił kawałek ciała ale wciąż próbował się uratować. Choć nigdy wcześniej o niczym takim nie słyszałem, ptaszniki za zwyczaj wkuwają w ofiarę kły kilkukrotnie jeśli wciąż się rusza.
  • 13-07-19, 16:29
    Revotur
    Ptasznik wkuł kły tylko raz i więcej nie mógł, bo świerszcz cały czas machał nogami, obracał się i wiercił. Bardzo niefortunnie go chwycił. Nie mógł jak zwykle "przysiąść" i na spokojnie zjeść, tylko cały czas na wstecznym chodził po terrarium bo świerszcz cały czas zaczepiał jego przednie nogi, tak, że ten musiał się cofać (tak jak wtedy, kiedy dotykam jego nóg pincetą aby go kierować). Zresztą pająk nawet na wyprostowanych nogach nie był w stanie na tyle wysoko unieść świerszcza aby ten nie mógł przednimi nogami próbować uciekać.
    Nie od dziś wiadomo, że od dupy strony jest najgorzej :)
  • 13-07-19, 18:15
    KarolKrawczyk
    Dwa dni temu zapodałem mojemu skakunowi małego karaczana i też mimo że był jedzony od strony odwłoka ruszał się bardzo długo. Machanie odnóżami wręcz przeszkadzało skakunowi.
  • 15-07-19, 15:53
    Dark
    A ktoś się zastanawiał się, że pająk mógł jadu po prostu nie użyć? Nawet w przypadku pokąsań ludzi zdarzają się tzw. "suche ukąszenia". Kiedy pająk tego nie potrzebuje, często jad nie jest wstrzykiwany w momencie ataku. Jego produkcja jest sporym wydatkiem energetycznym dla pająka.

    PS. Pająki nie mają kłów ;)

    PS 2. Owady mają układ krwionośny, ale otwarty. Różni się głównie tym od naszego, że po prostu zawarta w nim hemolimfa nie transportuje tlenu (to akurat robią tchawki), ale jak najbardziej rozprowadza substancje odżywcze/hormony (a także wprowadzony przez pająka jad) po organizmie.