Cześć
Pytanie jak w temacie.
Kiedyś za nastolatka hodowaliśmy z ojcem ptaszniki. Teraz po latach chciałbym do tego wrócić.
Problem nazywa się żona :) Za nic nie chce się zgodzić.
Macie jakieś porady, jak ją przekonać? :)
Wersja do druku
Cześć
Pytanie jak w temacie.
Kiedyś za nastolatka hodowaliśmy z ojcem ptaszniki. Teraz po latach chciałbym do tego wrócić.
Problem nazywa się żona :) Za nic nie chce się zgodzić.
Macie jakieś porady, jak ją przekonać? :)
Hehe, no nie znamy twojej żony. Ale mogę ci poradzić aby nakłaniać ją pokazując filmy czy zdjęcia ptaszników typu : kolorowe braszki, Avi i im podobne, Grammostoli rosea, ewentualnie irminii. Wydaje mi się, że te ptaszniki wywołują, jeśli nie sympatie to przynajmniej najmniejsze obrzydzenie i przerażenie u kobiet :P
Postaw ją przed faktem dokonanym, kup ptasznika I jej pokaż:)
Targuj się. Zacząłem od wygórowanej liczby i niby pod przymusem zredukowałem do trzech. Jak następne się pojawią to powiem że się rozmnożyły. XD
Zresztą jak jej pokazałem te L1 i L2, to mało ze śmiechu nie padła...
Poczekaj jak wyrosną :)
Pokaż jej foty kolorowych versi, puchate i kolorowe to jest to co panienki lubią :D Ziółek wstaw foto tego co w avatarze masz, mysle ze to bedzie dobra karta :D
Jak gdzieś znajdę tą fotkę to wrzucę, to moja panienka jakoś zaraz po wylince ;)
Ależ Żiółeczku, wiem :D też się do niej śliniłem :D póki mi nie dałeś versuni i po drodze podrostka dorwałem... kocham te ptaszniki czystą miłością :D
Moja na początku też mówiła kategoryczne "nie" i "nigdy w życiu" :D
Najtrudniej będziesz miał z pierwszym, także albo postaw przed faktem dokonanym (ale ostrzegam, że może to przynieść odwrotny od zamierzonego skutek) , albo wybłagaj na najbliższej giełdzie jakąś puchatą Avi L1. Tam zazwyczaj maja fajne zdjęcia poglądowe dorosłych samiczek porozkładane na stolikach, i koniecznie zarzeknij się że tylko jeden jedyny i więcej do szczęścia nie potrzebujesz. Jak zgodzi się na pierwszego to potem już z górki. Po trochu oswajaj z widokiem pajuna i czekaj aż żona będzie bardzo, bardzo czegoś chciała, co w gruncie nie jest jej potrzebne do przetrwania i już masz kartę przetargową typu "jak Ty chcesz kolejną parę butów to ja chcę jeszcze jednego malucha". Aga przy 10 sztuce wytargowanej w ten sposób powiedziała "a co mi tam jeden w tę czy w drugą stronę.... Kupuj", a aktualnie pyta co chwilę kiedy odbieramy kokon Irmini
:D
Każda kobieta jest inna i musisz sam wyczaić odpowiedni sposób i metodę, ale nie będzie łatwo. Powodzenia życzę :D
Moja oferta karmówki. Sprawdź
Znajdź takie miejsce jak Zoo Team, lub jak jesteś z okolic Wrocławia to ją tam zabierz resztę załatwi Andrzej z załogą.
Potrzyma Emilkę na rękach i poczuje jej miękkość i tyle potem kolorowe Avi i reszta sama przyjdzie.