3 załącznik(ów)
Czyja wina, kokosa czy moja?
Zaledwie czwarty dzień "hodowli" a do mojej gieni już zawitał gość - biały meszek na kokosie. Wątpię że to pajęczyna.
Zapewne to moja wina i coś źle zrobiłem, może za duża wilgotność albo powinienem był ten kokos jakoś w mikrofali odparzyć?
Pomocy :(
Jpg zaraz dorzucę
edit: Jeżeli to wina kokosa, bądź kokosy są łatwo podatne na pleśń to po prostu z nich zrezygnuje, ale czy pajączek nie będzie się czuł źle, bez żadnej kryjówki, samo podłoże i nic więcej?
- - - Aktualizowano - - -
Załącznik 26048
Załącznik 26049
Załącznik 26050