Krótki wstęp:
- nie mam pająka, i raczej nie będę mieć (za duży opór reszty rodziny), choć chciałbym
- pająki mnie fascynują od dawna (choć np. szybkich i dużych kątników się boję), są piękne (począwszy od eleganckich krzyżaków skończywszy na majestatycznych i dużych ptasznikach
typu braszka czy chromka oraz przepięknie barwnych Avi
- raz (wiele lat temu) miałem dużego pająka na ręce (jak dobrze pamiętam to była tarantula płomienista). Była wystawa pająków w miejscowym muzeum i pozwalali brać na ręce - niesamowite uczucie (oczywiście rozumiem że wielki pająk to nie zabawka czy pluszowy miś)
Pytanie:
jak w naturze radzą sobie pająki z linieniem (a skoro żyją już ileś milionów lat, to jakoś muszą) - skoro są takie wrażliwie i byle świerszczyk może je (wówczas) uśmiercić?
Jednym z podstaw hodowli jest zapewnienie pająkowi spokoju w czasie linienia, żeby karmówka go nie zjadła/uszkodziła - no i rozumiem że w ten czas hodowca nie daje pająkowi jedzenia - czyli pająk sobie w spokoju i bezpiecznie wylinieje, urośnie i stwardnieje.
Ale jak to się w naturze odbywa - przecież tam nie ma szklanego terrarium, wszystko może go (tzn tego liniejącego pająka) dorwać i pożreć/uszkodzić. OK - pająk podziemny siedzi zakopany w norze, gdzie raczej żaden intruz nie chciany nie wejdzie (wejście zabezpieczone wiekiem/pajęczyną, zresztą zwykle ukryte tak ze trudno znaleźć) ale te naziemne i nadrzewne? Może je chronić tylko pajęczyna a przecież jest mnóstwo stworzeń, które mogą sforsować takie zabezpieczeni.
Jak to wygląda w naturze - taka Avi siedzi sobie w gniazdku i "modli się" żeby żaden owad/ptak/jaszczurka (czy co tam jeszcze może zjeść ptasznika) nie znalazł tego gniazda? Przez tydzień (bo chyba tyle mniej więcej potrzeba po wylince na stwardnienie kłów, czyli żeby pająk mógł się bronić)?
PS
- jeśli zły dział to poprawcie (nie wiem w sumie pod co to podpada)
- jeśli uważacie że pytanie jest głupie, to po pierwsze - trudno, po drugie temat mnie interesuje więc pytam, po trzecie nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi;)
- mam jeszcze parę głupich pytań, np. czemu ptaszniki są uznawane za prymitywniejsze od "zwykłych" pająków - no wiem że mają kły równoległe i są duże bo potrzeba wielkich mięśni żeby tym poruszać, ale czy z tego wynika prymitywność? Zgodnie z tą logiką słoń jest prymitywniejszy od bawoła, ten od mustanga, ten od tapira i w ten sposób dojdziemy że najwyżej rozwinięte są pantofelki (aha, są jeszcze wirusy które są jeszcze mniejsze);)

