[Ptaszniki] Leżenie przed linieniem
  • 14-06-07, 22:38
    Lee
    [Ptaszniki] Leżenie przed linieniem
    Sluchajcie zastanawialem sie jakis czas nad tym, ze pajaki leza jakis czas na plecach przed tym jak zaczna sam proces linienia. Wybralem dzial VIP, bo chce zebysmy razem rozpatrzyli procesy jakie zachodza w cialach pajakow w czasie "wylegiwania sie", przyczyny, skutki. Dlaczego jedne leza 10 minut, a inne 12 godzin. Wszystko. Oczywiscie w VIP interesuja nas konkrety. Ma ktos cos?:)
  • 14-06-07, 23:00
    FilipK
    http://www.arachnea.delfnet.com/foru...opic.php?t=125 -> w tym temacie opisane sa po kolei procesy zachodzace podczas linienia.
    Jednak nie tlumaczy to zadanego pytania ;).
  • 15-06-07, 22:47
    Przemysław Łuczak
    po sesji odwiedzę kilka katedr na uczelni, może się czegoś dowiem
  • 17-06-07, 21:19
    Lee
    Nikt nie ma zadnych ciekawych informacji na ten temat?
  • 17-06-07, 22:51
    Blackmane
    Obiecuję się wypowiedzieć, jak na razie brak mi czasu i zacięcia.
  • 18-07-07, 13:00
    Argiope
    Przepraszam że nie posłużę się żadnym źródłem, ale posłużę się za to wnioskami z obserwacji. Ptaszniki kładą się do linienia (najczęściej) a wiele innych pająków nie, np. krzyżakowate linieją wisząc na jednej nici.
    Mnie logiczne wydaje się, że ponieważ są dosyć masywne (no powiedzmy że w porównaniu do wielu pająków są bardzo masywne), to kładą się na karapaksie, ponieważ łatwiej jest wypchnąć wylinkę do góry niż podnieść całe ciało -> zauważcie, pająk leżąc na karapaksie zsuwa z siebie wylinkę do góry, wylinka prawie nic nie waży. A jeśli miałby to robić w pozycji klasycznej, sternum do podłoża, to musiałby unieść całe ciało na 8 kończynach (odepchnąć się od podłoża). To jest zdecydowanie trudniejsze w przypadku dużych osobników.
    Uważam, że w przypadku młodych ptaszników to nie ma aż takiego znaczenia, ale z wiekiem już ogromne, toteż kładzenie się jest instynktem i wydaje mi się, że nie ma nic wspólnego z procesami wewnętrznymi pewności jednak nie mam i sam chętnie zobaczyłbym jakieś dokumentacje na ten temat (czy skierowanie odnóży odwrotnie do siły grawitacji ma znaczenie - osobiście brałbym pod rozwagę ciśnienia płynów)
    Co do samego czasu leżenia to jak wiemy jest to kwestia indywidualna, prawdopodobnie zależy od momentu przygotowania się do wylinki, poziomu ciśnienia płynów, stężenia hormonów etc.
  • 18-07-07, 18:39
    Lee
    Argiope masz rację. Nie chodzi mi jednak o to dlaczego do samego linienia potrzebują leżeć na plecach. Niektóre ptaszniki zanim zaczną zrzucać stary pancerz leżą długie godziny w bezruchu i właśnie to leżenie mnie w tym temacie interesuje. Na chłopski rozum: "po co??" :)
  • 18-07-07, 18:46
    Blackmane
    Najprawdopodobniej (nie potwierdzone naukowo), ptaszniki robią to by limfa odpłynęła w pewnej ilości z odnóży. Dzięki temu nogi wewnątrz starego oskórka stają się cieńsze, między nimi a starym oskórkiem mogą mieć lepszy przepływ płyny, które ułatwiają linienie, kolejna sprawa to to że zwiększona ilość limfy w odwłoku prowadzi do rozerwania starego oskórka. Nie zagłębiając się jednak w dalsze etapy linienia, to faza ta o której mówimy jest często przygotowaniem do linienia właściwego poprzez odciągnięcie limfy wgłąb organizmu z odnóży co ma ogromny wpływ na kolejne etapy procesu, efekt to wspomniane przeze mnie rozerwanie starego "pancerza" i większa możliwość wyciągnięcia odnóży ze starej "skórki".
    Co do samego czasu leżenia, to jest on powodowany objętością ptasznika względem starego pancerza, a co za tym idzie ciśnieniem płynów ustrojowych, jak również czynnikami zewnętrznymi.
  • 18-07-07, 19:54
    Yedaai
    Cytat:

    Zamieszczone przez robert.p
    Znieruchomiałego ptasznika nie należy pod żadnym pozorem niepokoić! W tym czasie w jego ciele zachodzą liczne zmiany. Pomiędzy stary i nowy pancerz zostaje wpowadzony specjalny płyn umożliwiający łatwy przebieg wylinki. Połączenia nerwowe biegnące do włosków czuciowych i narządów zmysłów zostają "przyłączone "do nowych organów. To samo dzieje się z mięsniami i punktami ich przyczepu na szkielecie zewnętrznym. Faza znieruchomienia trwa od około 30 minut u najmłodszych,do nawet 12 godzin u starszych samic. Pompując limfę z odwłoka do głowotułowia pająk zwiększa znacznie ciśnienie w jego wnętrzu.

  • 19-07-07, 09:54
    Blackmane
    Czyli sprawa wyjaśniona :)