[Ptaszniki] Stres

[Ptaszniki] Stres

Wersja do druku

  • 24-12-07, 20:28
    Cookie Kriss
    [Ptaszniki] Stres
    Witam. Dosyć kontrowersyjny temat, ale zastanawiam się czy ptaszniki odczuwają stres?
    Wiele się mówi, że nie wolno ptaszników stresować, czy coś w tym rodzaju np: po co stresujesz pająka? itp. Są jakieś wypowiedzi naukowe potwierdzające moje zapytanie? Są to przecież zwierzęta o prymitywnej budowie ciała i słabo rozwiniętym układzie nerwowym.
    W moim przekonaniu oczywiście ptasznik odczuwa w pewnym stopniu niebezpieczeństwo
    i stara się albo walczyć albo uciekać. Skąd mam wiedzieć, że ptasznik się stresuje?
    Nikt nie wie przecież co dzieje się w jego organizmie kiedy np 'pykamy' pająka pędzelkiem czy
    bierzemy na rękę .Nie rozumiem po prostu czemu 3/4 społeczeństwa używa tego określenia :/
    bo wynika to z ich własnych doświadczeń?, bo ktoś inny tak powiedział? bo tak już się przyjęło że się stresują?
  • 24-12-07, 21:24
    info-0
    Prosto z mostu: pająk nie odczuwa tego jak my. Można się pokusić, że tego nie odczuwa.

    Większość społeczeństwa jest w błędzie. Z tego co wiem, najprawdopodobniej Blackmane zrobi o tym niebawem artykuł, bo też mnie to irytuje jak słucham o stresie u pająka :D.

    Również nie ma tego za bardzo jak sprawdzić no bo jak? Przyspieszone bicie serca? Pocenie się? No i również zapraszam na wikipedie czy inną encyklopedię i poczytać co to jest zjawisko stresu (również można pokusić się już teraz o powiedzenie, że to CHOROBA).
  • 24-12-07, 22:03
    sergiusz
    Stres to nie jest choroba. Stres przytrafia sie tez pająkom, jednak nie wolno mylić objawów z przyczynami.

    U człowieka przyczynami są strach, atak itp. objawia się wydzielanie adrenaliny, skurczem mięśni brzucha, potliwością itp.

    U pająka stresowanie nie jest widoczne. Stres powoduje wytwarzanie substancji chemicznych i nie jest stanem równowagi, więc prowadzi do stopniowego uszkadzania organizmu. Pająk sie nie poci ale to nie wyklucza go z grupy zwierząt które się stresują.

    Największy stres przypada prawdopodobnie na moment ataku, kiedy bicie serca jest najbardziej intensywne i przepływ limfy największy.

    Pająki się stresują. Stres to najzwyczajniej stan napięcia. Naturalnie to jest np. atak, ucieczka itp. Jeśli dostarczasz pająkowi powodów do stresu w nadmiernych ilościach - przyspieszasz naturalny proces niszczenia, starzenia się organizmu. Czysta chemia.

    Btw. było już o tym nie raz. Szukajka się kłania.
  • 24-12-07, 23:16
    Jimi Hendrix
    Tak jak dostarcza się pająkowi stresu podczas chwytani/brania go na rękę.
  • 25-12-07, 00:04
    funeral0
    No i ładnie to watchu sprostowałeś. Ludzie za bardzo próbują przyporządkować ludzki stres do tego który występuje u pająków i w ten sposób go wykluczyć. Moim zdaniem "stres" (i tu wyjdźmy myślami troszkę szerzej z utartego znaczenia tego słowa) u ptaszników występuje, raz że tak jak napisał watchu iż jest to jednak czysta chemia wyniszczająca organizm, a druga sprawa to sam fakt że przy szturchaniu ptasznika, braniu na ręce itp, pająk się broni. Chowa się w zakamarki, ucieka, zakrywa odnóżami itp. Jest to jakaś obrona organizmu na sytuacje nie sprzyjające jego życiu. A tak poza tym biorąc to na tzw "chłopski rozum" jeżeli zwierze ucieka => tzn że się boi =>czuje się zagrożone => przez co wynika stres pająka. I powtarzam nie stres w "ludzkim" tego słowa znaczeniu a stres np w tym momencie objawiony jako strach i co za tym idzie ucieczka.

    Chyba troszkę za dużo na raz chciałem myśli zawrzeć i sie pomieszałem lecz ogólny sens jest jasny :P
  • 25-12-07, 00:53
    shark126
    Zjawisko stresu u ptaszników znacznie różni się od stresu człowieka choć miejscami jest to podobne. Zastosuje tu taką analogię: gdy się stresujemy wydzielają sie różnorakie substancje chemiczne przygotowujące do walki ew. ucieczki. Dodatkowo człowiek i inne ssaki potrafią zapamiętywać. Więc jednocześnie oprócz samego bodźca potrafimy zapamiętać okoliczności jego występowania np. lekcja matematyki co automatycznie powoduje wyrzut odpowiednich substancji do krwioobiegu taki odruch Pawłowa. Obecnie nie ma badań potwierdzających posiadanie pamięci przez ptaszniki więc zakładamy że jej nie posiadają. Więc np. utrzymywanie postawy obronnej przez dłuższy czas prawdopodobnie jest związane z działaniem pewnych substancji pobudzających organizm ptasznika. Jednocześnie to raczej nic dobrego. Myślę że ze stresem u ptaszników jest jak z podkręcaniem procesorów. Wszystko fajnie ale jego organizm jest bardziej obciążony co może skracać jego życie
  • 25-12-07, 01:00
    mpx
    Wg. mnie stresem, dla ptasznika, jest poczucie zagrożenia które ptasznik odczuwa. Np. jeśli wsadzimy ptasznika do nowego pojemnika i on nie będzie czuł pod odnóżami swojej pajęczyny, to będzie się czuł zagrożony jako że jest nie na swoim terenie. Dopiero jak zacznie uplatać "mapkę" na podłożu,to zacznie czuć bezpiecznie, bo będzie wiedział, że jest na swoim terytorium.
  • 25-12-07, 01:02
    Jover
    Mozna tez rozumowac to inaczej

    Stresowac -> denerwowac -> prowokowac do ataku.
  • 25-12-07, 01:43
    sergiusz
    Zdecydowanie z odruchem Pawłowa się zgadzam. Lekcja matmy plus stres to klasyczne kotwiczenie lub warunkowanie jak do kogoś trafiają bardziej "naukowe" terminy.

    Ptaszniki prawdopodobnie mają pamięć krótkotrwałą stąd utrzymywanie pozycji przez jakiś czas. Moja teoria ;)
  • 25-12-07, 01:48
    sergiusz
    Cytat:

    Zamieszczone przez mpx Zobacz posta
    Wg. mnie stresem, dla ptasznika, jest poczucie zagrożenia które ptasznik odczuwa. Np. jeśli wsadzimy ptasznika do nowego pojemnika i on nie będzie czuł pod odnóżami swojej pajęczyny, to będzie się czuł zagrożony jako że jest nie na swoim terenie. Dopiero jak zacznie uplatać "mapkę" na podłożu,to zacznie czuć bezpiecznie, bo będzie wiedział, że jest na swoim terytorium.

    Z pewnością człowiek odczuje dyskomfort i stres jeśli się go zostawi nagiego na ulicy w środku miasta. Natomiast co do ptasznika nie byłbym tego taki pewien. Duże zmiany w biciu serca obserwowano głównie podczas ataku, szybkiego skoku. Obrona, pozycja obronna też mogą równać się stresowi. Natomiast samo nie czajenie terenu nie wydaje się być tak bardzo stresujące, aczkolwiek może. Zwłaszcza kiedy obserwuję jak drażniony ptasznik poza terrarium, rozkłada gęsto sieć nici za sobą.

    Cytat:

    Zamieszczone przez JoveR Zobacz posta
    Mozna tez rozumowac to inaczej

    Stresowac -> denerwowac -> prowokowac do ataku.

    Eee... trochę za bardzo "ludzkie" podejście.