-
Wyprawa do Azji
Od roku chodzi mi po głowie wyjazd na 2-3 tygodnie do Azji w celu pobuszowania w tamtejszych lasach, oczywiście w porze deszczowej. Rzucam ten temat na zwiad, może znajdą się jacyś chętni, odważni, najlepiej z doświadczeniem w podróżowaniu i jednocześnie ze znajomością taksonomii ptaszników :) - bo jacyś compatriotes są niezbędni. Rozważam dwie opcje, że tak powiem "cenowe" :
1/ Tańsza - południowe Indie lub Sri Lanka : bilet 400 euro plus jakieś 400 euro na miejscu na 2 tygodnie spokojnie wystarczy.
2/ Droższa - północna Tajlandia lub Malezja lub któraś z wielkich wysp Indonezji : bilet ok.1000 euro i drugi tysiąc na miejscu na 3 tygodnie, na krócej nie ma sensu.
Oczywiście nie ciskamy się pieszo, ani autostopem z plecakami, tylko wynajmujemy samochód z kierowcą, jak się dobrze poszuka wychodzi bardzo tanio, nocujemy w dobrych warunkach i nie jemy byle czego. W Indiach służę własnym przewodnictwem, a dalej na wschodzie znajdzie się jakiegoś miejscowego arachnofila, jest czas. Jest czas również, aby poszukać tanich biletów, a mówię od razu, że do Aerofłotu i Bulgarian Airlines nie wsiadam...najlepsza pora jak mi się wydaje to koniec czerwca(Indie początek monsunu) albo luty(Malezja koniec monsunu) albo maj(Tajlandia koniec monsunu) - nie trzeba się przebijać przez tłumy wczasowiczów i przy okazji jest taniej.
Zabieramy aparaty, pęsety i co tam kto potrzebuje i heja pobawimy się w odkrywców.
Oczywiście nie będzie można znalezionych okazów wywieźć, ale może będzie się dało wysłać jakiegoś malucha ;)
Jak ktoś zapragnie takiej przygody to niech się ze mną skontaktuje tutaj, na PW lub laederon@op.pl
-
jeśli już to teraz chętni niech się zbierają, żeby z wyprzedzeniem zarezerwować bilety.
poza tym pająków nie wywieziesz bo na lotnisku Ci zarekwirują.
pojechać i pooglądać jak sobie żyją np. Poecilotherie?
hmm...
i czy pora roku jest trafnie wybrana, mam obiekcje, ponieważ monsun to monsun, nasza jesień to przy tym kapuśniak, wszystko co żyje ucieka na drzewa, a wiec trzeba liczyć się ze wspinaczką :)
a koszty wiz, szczepień etc. etc.
myślę że wyjdzie wiele więcej niż te min 800E
-
Szczepień do Indii nie potrzebujemy, można ewentualnie wziąć Malarone na malarię, ale repelenty lepiej się sprawdzają. Jak pisałem nie da się zwierzaków wywieźć, ale nie taki byłby główny cel wyjazdu(wiem, że można coś tam wysłać pocztą). Monsun tylko w filmach wygląda jak ściana wody przez cały dzień(no takie coś też się zdarza, ale rzadko) - przez 1-2g. pada potem świeci słońce kilka godzin, znowu popada itd., a my się deszczu nie boimy :) Podarujemy sobie tereny zalewowe. W czasie monsunu przyroda niesamowicie ożywa - pojawia się mnóstwo kwiatów i owadów, a zwłaszcza motyli; wiele zwierząt odbywa wtedy gody. Poza tym, jak pisałem - jest mało turystów, zwłaszcza tych z dziećmi i ceny na lot są dużo niższe.
Rzucam pomysł już teraz, własnie po to by się ewentualni chętni mogli dobrze zastanowić i aby był czas na znalezienie odpowiedniego połączenia. Zakładam, że wyjazd musi być typu "budget", gdyby nie było ograniczeń finansowych - można lecieć w każdej chwili - ja osobiście potrzebuję ok.3-4 tygodnie na ustawienie ważniejszych spraw przed wyjazdem. Jestem otwarty na inne propozycje.
Z ostatniej chwili : akurat była 3-dniowa promocja jednej z najlepszych linii lotniczych Qatar Airways i były bilety m.innymi do Kuala Lumpur za 1800zł, Bombaju za 900zł, Bangkoku za 1600zł - wszystkie na początek 2013 - można znaleźć, trzeba szukać !
-
w poniedziałek można zajrzeć na stronkę Air Asia :
Nadchodzi promocja Air Asia na wakacje 2013
-
Mam w szkole dobrego znajomego z Indi. Moge wypytac o najlepsze polaczenia i na co sie przygotowac. Jakie leki/szczepienia, czego unikac itp. Obiecal mi kiedys wycieczke po Indiach ale nie sadze zeby udalo sie to w roku akademickim, moze zimowa przerwa semestralna. Nie moge sie na 100 % zadeklarowac ze pojade, wszystko zalezy od sytuacji finansowej. Ale jego opoweisci o dzikich kotach wygrzewajacych sie noca na masce rozgrzanego samochodu 10 metrow od domu sa strasznie kuszace. Wspominal cos o pajakach. Podczas pobytu "na wsi" mozna bylo spotkac Poecilotherie, jednak nie potrafil dokladnie okreslic jakie. Fakt jest taki ze ma rodzine ktora mieszka calkiem blisko jednego z ich siedlisk, a jak wiadomo Hindusi naleza do bardzo goscinnych ludzi wiec zapewnil mnie ze nie byloby problemu z zatrzymaniem sie u nich na kilka dni i lykniecia troche obcej kultury.
Inicjatywa jak najbardziej na tak, zeby tylko finanse jeszcze byly na tak :)
-
To już coś :) taka "meta" u miejscowych to super sprawa. Tubylcze dzieciaki zawsze wiedzą gdzie znaleźć "robaki". Do Indii relatywnie blisko...a gdzie konkretnie mieszkają ci ludzie?
-
Nie pamietam, rozmawialismy o tym na planie ktoryms w przerwach od ujec wiec wylecialo mi z glowy. Zacznie sie rok akademicki wtedy bedzie latwiej go zlapac i wypytam dokladnie.
-
Przyznam, że dosyć ciekawa inicjatywa. Ja osobiście planuję wypad do Brazylii ze szkoły w ramach projektu, ale to dopiero w 3 technikum, więc mam jeszcze rok przygotowań
-
Jeśli mogę coś poradzic to tak:
bilety tanio można dostac na:flightforfree.com lub momondo.com
Jeśłic hodzi o samo poruszanie to najtaniej poruszac się komunikacją.
nie ma problemu jeśli posiadasz przewodnik lonley planet który opisuje komunikacje i tanie noclegi itp.
Korzystałem z niego w peru a znajomu zjeździł z nim całą azje i ameryke pd.
Jeśli chodzi o srilanke to wynajmij skuter lub motor a nie kierowce:)
Pozdr
-
bilety i poruszanie w terenie to nie problem, problemem jest zebranie grupy...