Nieudany kokon A.versicolor - przyczyny?..
Witam,
smutne doświadczenie zmusza mnie do rozpoczęcia tematu, otóż dziś odebrałem samicy kokon i to co w nim ujrzałem nie było tym, czym powinno... Ale od początku.
Samiczkę nabyłem 4,5 roku temu jako maluszka, jadła, rosła, wszystko było w porządku. Z tego co pamiętam dobiła do L11 mając już ponad 4DC. Karmiłem, czekałem i czekalem na wylinkę, ale ta nie pojawiała się od 2011 roku (miesiąca nie pamiętam, ale nie był to koniec roku), więc możliwe że nie liniała już od 2 lat. Dobrze jadła, potem robiła sobie głodówkę, znowu jadła. W 2012 roku ok czerwca zacząłem myśleć o rozmnożeniu jej w przyszłości, kupiłem niedorosłego samca. Przeszedł wylinkę, a po kilku miesiącach następną, ostatnią - był to listopad 2012. Samica w międzyczasie głodowała, potem znowu jadła i tak w kółko. Zdawałem sobie sprawę że po takim czasie od wylinki dopuszczanie nie ma sensu, ale gdy samcowi stuknęło 3 miesiące od ostatniej wylinki stwierdziłem, że muszę spróbować - samica znowu jadła, samiec jak głupi tłukł się po swoim terrarium i stwierdziłem, że lepiej zaryzykować i go dopuścić niż doczekać sie jego śmierci bez szans na potomstwo. Dlatego też 4.02.2013 doszło do pierwszej kopulacji, wszystko było podręcznikowo, samica chętna, 20 minut zabawy i schowała się do gniazda, samca zabrałem do oddzielnego terra. Na drugi dzień się napełniał, 3 dni potem kolejna, wzorcowa kopulacja. Samica potem więcej pajęczynowała, zamknęła się w gnieździe i ok 12.03 dojrzałem ją z kokonem. Zacząłem lepiej kontrolować warunki w terrarium, temp. w ciągu dnia 24-28*C, w nocy spadki 20-23*C, wilgotność higrometr wskazywał na 70% ale zupełnie mu nie ufam, jest stary i nigdy nie widziałem żeby wskazywał więcej jak 70%, nawet gdy leżał w wodzie.. Dlatego terrarium codziennie/co 2 dzień spryskiwałem.
I tak do dzisiaj, gdy przygotowałem inkubator i postanowiłem odebrać samicy kokon. Gdy go zabrałem, wyraźnie było widać, że jego zawartośc jest ciemna, było to widać przez warstwę pajęczyny. Po odebraniu delikatnie zacząłem go otwierać, warstwa po warstwie aż doszedłem do tego, co powinno być jajeczkami. Ciemna, grudkowata, twarda masa, widać było pojedyncze jajeczka częściowo zlane z resztą, dosyć twarde a po uszkodzeniu wypływała z nich ciemna, gęsta masa, przypominająca ropę.
http://img11.imageshack.us/img11/3834/dsc01979u.jpg
http://img833.imageshack.us/img833/9421/dsc01985fa.jpg
Uploaded with ImageShack.us
Co się mogło z nimi stać?.. Złe warunki? wilgotność? niezapłodnione jajeczka, czy wina wieku samicy? Proszę o poradę, to był pierwszy* kokon w mojej hodowli i nie takiego zakończenia się spodziewałem :/
*ok połowy lutego samica P.cambridgei 7DC ubzdurała sobie, że też chce być mamą i nie widząc samca w życiu na oczy, złożyła jajeczka i zawinęła kokon którym do dziś dnia się opiekuje.