Witam ok. 7 miesięcy temu dopuściłem samczyka do mojej samiczki B.albopilosum i i dziś złożyła kokon który od razu zabrałem i wsadziłem jaja do inkubatora czy zrobiłem źle że go od razu zabrałem czy niema to większego znaczenia dla maluszków??
Wersja do druku
Witam ok. 7 miesięcy temu dopuściłem samczyka do mojej samiczki B.albopilosum i i dziś złożyła kokon który od razu zabrałem i wsadziłem jaja do inkubatora czy zrobiłem źle że go od razu zabrałem czy niema to większego znaczenia dla maluszków??
co bym próbował robić ?
1/ oddać samicy - może przyjmie z powrotem
2/ inkubować samemu w odpowiedniej temp. i wilg. obracając często, ale delikatnie - licząc na cud - czasem się udaje
ale kokon już jest otwarty a jaja wysypane na gazę
Poczytaj .
[Opieka nad Kokonem] - Inkubacja - Archiwalne Forum Serwisu Arachnea
- - - Aktualizowano - - -
Poczytaj .
http://www.arachnea.org/forum/f78/opieka-nad-kokonem-inkubacja-t1158/
Daje 2% szansy, ze cos z tego bedzie. Dopoki wszystko nie przeobrazi sie w nimfy I najlepiej nie otwierac kokonu, jak otworzysz i beda same jaja nalezy kokon zszyc. Szkoda, ze sie nie dopytales;/
A chłopie..... rozmnażasz pająki bez poczytania podstawowych informacji na ten temat....
EDIT: podejmujesz próby rozmnożenia, bo nic z tego nie bedzie
Kokon spisany na straty niestety. Nie ma szans, że cokolwiek z tego będzie. Najpierw wypadałoy poczytać a później robić, ewentualnie zapytać. Pierwsze tygodnie są dla kokonu bardzo istotne dlatego zostawia się go samicy. Samica opiekuje się nim obracając go. Zbyt wcześnie odebrane kokony mają małe szanse, a kokon odebrany natychmiast i wysypany nie ma najmniejszej szansy na powodzenie.
Wyrzuć te jaja do śmieci - nie marnuj chociaż prądu na ogrzewanie inkubatora.
Chociaż to wyjdzie na plus w tym przedsięwzięciu...
Ameby wszędzie ameby... :(
lol, nieźle :D
jeszcze nie słyszałem aby ktoś tak postąpił - zazwyczaj przed rozmnożeniem ludzie czytają i wiedza aby kokon zostawić na MINIMUM 2tygodnie, hardkorowcy na tydzień a zwykli ludzie na miesiąc :D
ale od razu po złożeniu.. swoją droga.. tam była chyba maź a nie jeszcze jako takie jajeczka :D
do śmietnika, prąd marnujesz na ogrzewanie jak to Michał wyżej napisał :d
ps.
w sumie strata... jak taki kokonek załóżmy z 700 pajaczków to sprzedają po złotówce już byłbyś 700zł do przodu :D
chyba, że po 50groszy ale to i tak zawsze coś :)
a jak spróbował bym wrzucić jajeczka do kokonu zszyć go i oddać samicy??