Opieka nad kokonem Avicularia versicolor z kokonem
  • 04-05-13, 15:27
    comadore
    Avicularia versicolor z kokonem
    Witam, jakiś czas temu dopuściłem moją piękną A. versicolor, nie wiedziałem czy po stosunku została zapłodniona gdyż mam zerowe doświadczenie w tym temacie ;)

    Musiałem ją zostawić na 4 dni, gdyż jechałem na majówkę wyjazd 30-04-2013 wtedy też ją widziałem i nic nie było, siedziała sobie spokojnie na dnie gniazda, po powrocie tj. dzisiaj 04-05-2013 zrobiłem dziurkę w gnieździe celem sprawdzenia czy coś się zmieniło i Avi nerwowo ruszyłą się i przeszła na ściankę terra a w pazurach jadowych trzymała kokon :O... podnieta z przerażeniem mówię wam... i teraz tak...

    1. czy mam odebrać ten kokon ? (gdyż boję się, że gdy tak nerwowo odskoczyła mogła uszkodzić jajeczko które, następnie zgnije i doprowadzi do zgnicia całego kokonu)
    2. zostawić i zaryzykować ?

    1.a). jeżeli odebrać to odrazu inkubator ?
    2.a). jeżeli nie odebrać teraz, to kiedy odebrać, celem inkubowania ?

    ..i...

    Czy warto inkubować ? bo szczerze... nie uśmiecha mi się później łapać tyle tego dziadostwa z tak sporego terra ;)


    //zakładając temat zawsze wybieraj odpowiedni prefix z listy. - majtkinadrodze
  • 04-05-13, 15:48
    Reptileman
    Zostaw kokon samicy na jakieś 3 tygodnie, potem odbierz i do inkubatora :)

    " a w kolcach jadowych trzymała kokon :O " nie kolce jadowe, tylko pazury jadowe :P
  • 08-05-13, 19:13
    comadore
    Właśnie dzisiaj po jakimś tygodniu odebrałem kokon od samicy wiem, że wcześnie, ale coś mi mówiło, że muszę to zrobić :p (słyszę głosy) i zasmuciło mnie bo .... było ok 60 jajek może lepiej, niektóre były brązowe, wysuszone, inne pozgniatane a całość tworzyła taki zbity jajeczkowaty twór... zacząłem rozdzielać jajka udało mi się odseparować 40 jajek koloru kości słoniowej... moje pytanie... czy to przez nieuwagę samicy która musiała niedelikatnie się z nim obchodzić ? Czy jakiś mój błąd?
    Dlaczego jajka te brązowe były suche ? ogólnie było tam jakoś sucho... ale w terra było wilgotno... aż nawet w jednej stronie terra było za mokro -,- temperatura była ok 25 stopni.
    I czy jest jakakolwiek szansa, że z tych 40 jajek ileś przetrwa ten jakże ciężki dlań okres ? :>
  • 08-05-13, 19:53
    Carmen89
    Na pewno to nie jest wina opieki samicy. Możliwe, że jajka były niezapłodnione i zaczęły się zapadać. Możliwe też, że akurat tam gdzie było gniazdo samicy była zbyt niska wilgotność i wyschły. Nikt Ci nie powie na 100% co się stało. Z tych jajek co odseparowałeś pewnie nic nie będzie, ale próbować możesz. Kokon najprawdopodobniej nieudany, a jeśli te jajka są zdrowe to pewnie uszkodziłeś je przy rozdzielaniu :D Spróbuj zaszyć je w kokonie i inkubować dalej.
  • 08-05-13, 20:00
    comadore
    ok, to był mój pierwszy kokon... szkoda, będę próbował dalej inkubować, kokon musiałem wyrzucić nic z tego nie zostało -,- ale mają dobrą temp. i wilgotność i leżą sobie na pończoszce w 27 stopniach. Miło by było jak by chociaż z jednego się coś wykluło ;P
  • 08-05-13, 20:19
    jabko
    Wrzuc zdjecie pogladowe to moze cos podpowiemy. Sam mam samice versi z kokonem siedzi w 28stopniach non stop i co dwa dni zraszam, torf to bloto :P Jedno co mnie martwi to fakt, ze zaszyla sie w tubie w ktorej moze byc bardzo niska wilgotnosc ;/
  • 09-05-13, 16:13
    WhiteAngel
    Ja ci życzę żeby coś wylazło jednak ;D, i jak się uda to 2 maluchy wezmę ;D