Dopuszczanie Agresywna P.irminia

Agresywna P.irminia

Wersja do druku

  • 26-08-13, 20:26
    wilq
    Agresywna P.irminia
    Witam! Próbowałem dopuścic właśnie P.Irminia ale samica bardzo aresywna w stosunku do samca. Samiec podchodzil a samiczka a ona od razu pozycja obronna i kilkukrotnie zaatakowala. Dla bezpieczenstwa rozdzililem parke. Co dalej? Odczekac jakiś czas czy wrzucic znow samca i liczyc, ze wkoncu sie do niego przekona ;) Samiczka 4.5 DC
  • 26-08-13, 21:12
    dax1990
    A na pewno ją dobrze nakarmiłeś?
  • 26-08-13, 21:25
    wilq
    tak, po prostu nie jest zanteresowana w ogole samcem. atakuje go jak podchodzi.
  • 27-08-13, 11:37
    Carmen89
    Są dwie opcje - albo samica za młoda albo nie rozróżniasz pocycji obronnej od pozycji do kopulacji ;) Psalmo to dosyć agresywny gatunek (choć są wyjątki jak np moja, która dzielnie mieszkała z jednym samcem tydzień i z drugim kolejny) Z reguły kopulacja u Psalmo wygląda tak; Samica unosi przednią część ciała rozszerzając chelicery i odginając pazury jadowe. Samiec podchodzi i próbuje coś zdziałać. Samica podczas kopulacji kilkakrotnie próbuje zaatakować samca. Jeśli ten jest dobrym kochankiem to zrobi swoje, jeśli jest sprawnym biegaczem to jeszcze ucieknie, a jeśli nie to skończy jako obfity posilek po kopulacji. Temat z "porządnym nakarmieniem samicy" ja traktuję z przymrużeniem oka. Bardzo czesto dopuszczam samice nie karmiąc ich po wylince z różnych powodów - nie chcą jeść, samiec akurat się napełnił etc...
  • 27-08-13, 13:13
    wilq
    Carmen, pewno masz racje :) Moje doświadczenie w dopuszczaniu to jak narazie dwie kopulacje c.fasciatum. Irmini jeszcze nigdy nie widziałem w akcji :) sprawa wyglądała tak: samica siedziała w gniezdzie. Samiec zaczął je rozwalac a ona wyleciała jak z procy. On do niej podszedł i dostał na dzień dobry w jape. Jak tylko sie zbliżał to ona go atakowała. Cały czas stojąc w pozycji obronnej. (Moim zdaniem) nie było żadnego romantyzmu, tupania ani podchodow.