Witam, mam następujący problem, stosunkowo niedawno wyliniał mi samiec marshalli (2 tyg temu) jest napełniony, ale ilekroć wpuszczam go do samiczki on sie stawia syczy i atakuje, macie jakieś rady na to? czy po prostu samiec niepełnosprawny?
a może zostawić samca samicy? jak byście wy postąpili?
Pozdrawiam!
