Raport użytkownika SuzukiSwift ze strony arachnoboards. Otrzymałem od niego zgodę na przetłumaczenie i opublikowanie jego raportu.
Zdaje się, że mam zaszczyt jako pierwszy napisać raport ukąszenia przez ten gatunek.
Zamówiłem samicę 6-7cm DC i otrzymałem ją zeszłej nocy, zachwycająco piękny ptasznik! A masywność jej odnóży jest zdumiewająca. Przeniosłem ją z opakowania na chusteczki przy pomocy pędzla i pęsety, przez cały czas była bardzo słaba, martwiłem się, że może być chora albo nawet martwa. Oblałem jej przód oraz przednie odnóża kilkoma kroplami wody, ale nie zareagowała.
Następnie GŁUPIO dotknąłem palcem jednego z jej tylnych odnóży. Wtedy pająk odskoczył i zaczął kąsać, miałem sporo szczęścia, że cofnąłem rękę wystarczająco szybko żeby uniknąć poważnego ukąszenia, jednak musnęła moją rękę jednym z jej kłów jadowych. Zacząłem odczuwać ból w ramieniu i miałem kilka palpitacji serca, moja szyja zdrętwiała i bolała, jednak po upływie 30-60 minut objawy zniknęły i pomyślałem, że już po wszystkim. Niestety niedługo później zacząłem wymiotować, jednak do teraz, czyli po upływie 24h, mam to za sobą. Już nie zwracam, jednak wciąż mam odruchy wymiotne.
Nigdy nie byłem ukąszony przez ten gatunek, miałem sporo szczęścia i przechodzą mnie ciarki na myśl jakbym się teraz czuł gdyby mnie porządnie ukąsiła, ponieważ czuję się fatalnie i mam mdłości od tego chybionego strzału.
Dotknąłem jej odnóża wiedząc jakim jadem dysponuje ten gatunek, miałem niesamowitego farta, a sam fakt, że wymiotowałem cały dzień i miałem palpitacje serca od draśnięcia jednego kła pokazuje jak silny jest ten jad, z tym gatunkiem należy obchodzić się z respektem.
Zaloguj się
Rejestracja

5przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem




Zakładki