Już od dłuższego czasu planowałam spisywać jak przebiega moja jak na razie niewielka hodowla i znalazłam do tego idealny dział. Może komuś kiedyś przydadzą się moje zapiski, a ja będę miała wszystko w jednym miejscu :)
Terrarystyką zaczęłam interesować się stosunkowo niedawno, chociaż od zawsze lubiłam sobie poczytać jakieś artykuły a to o wężach, a to o jaszczurkach, ale to raczej dlatego, że od zawsze lubiłam pogłębiać wiedzę związaną z biologią i zwierzętami.
W sumie nie za bardzo wiem skąd wzięło się u mnie zainteresowanie ptasznikami. Szukałam dla siebie jakiegoś ciekawego hobby i tak jakoś moje myśli zeszły na pająki. Jako, że zwykle posiadam niestety słomiany zapał, od razu usiadałam przed komputerem i znalazłam na allegro (bez uprzedniego czytania czegokolwiek o gatunkach i warunkach - wiem, że lekkomyślne :P) pajęczaka o nazwie Lasidora parahybana l2. Cena niewielka, bo z przesyłką wyszło chyba z 12 zł z tego co pamiętam, a w opisie było napisane, że nadaje się dla początkujących więc wzięłam w ciemno. Gdy trochę ochłonęłam i uświadomiłam sobie co zrobiłam, zasiadłam do czytania for tematycznych, żeby zapewnić ptasznikowi jak najlepsze warunki. Z tego co pamiętam jak zasiadłam do czytania for to siedziałam chyba z 4h bez przerwy, a potem pogrzebałam w internecie i znalazłam, że u mnie w mieście znajduje się hodowca zajmujący się hodowlą pająków, więc następnego dnia wybrałam się do niego i zdobyłam info od doświadczonej osoby, kupiłam wymagany ekwipunek i popodziwiałam sobie Lasiodorkę już jako dorosłą samicę. I wtedy właśnie uświadomiłam sobie, że chyba ptaszniki to będzie to :)
To skoro początki tej całej przygody mam opisane to czas przedstawić moje włochate dzieci:
Lasiodora parahybana l4 - Stefan (ostatnia wylinka 05.02)
Mój pierwszy pajęczak - Stefan (a może Stefania kiedyś) Pamiętam jak go rozpakowywałam i dziwiłam się nad tym jaki jest malutki :) Od początku był strasznie temperamentny, chociaż bardzo często obraża się na cały świat i zakopuje się w norce. Problemów z jedzeniem nie zauważyłam, aczkolwiek na początku nie chciał jeść przez tydzień i bardzo często zdarzały mu się głodówki, ale z kolejnymi wylinkami stał się bardziej żarłoczny. Przeszedł już u mnie szczęśliwie dwie wylinki. Czasami gdy wieczorem zapalam światło w pokoju i do niego zaglądam to przyłapuje go na jakimś dziwnym kroczeniu po całej kliszówce i machaniu nogami, nie wiem co on tam czaruje :D Plus muszę mu pomyśleć nad nowym mieszkankiem.
Chromatopelma cyaneopubescens l4 - Chromka (ostatnia wylinka 26.11.2017)
Mój drugi nabytek kupiony krótko po tym jak zawitał do mnie Stefan. Jak to się mówi - na jednym się nie kończy :) Poszukiwałam pajączka nieco bardziej ruchliwego, ładniej wybarwionego no i większego, bo mimo wszystko Stefan jako maluszek nie był zbyt wdzięcznym obiektem do obserwacji, a Chromka okazała się strzałem w dziesiątkę. Jest żarłoczna, ruchliwa i produkuje dużo pajęczyny co dla mnie jest bardzo ciekawe - powiedziałabym, że ptasznik idealny. Nie przejawia w stosunku do mnie żadnej agresji - jest raczej płochliwa, chociaż ostatnio stała się bardziej ciekawska. Przeszła u mnie jedną wylinkę i prawdopodobnie niedługo szykuje się do drugiej, bo przestała jeść i stała się bardziej ospała. Trzymam kciuki za wylinkę, bo już sporo czasu minęło od ostatniej.
No i to na razie tyle, ale już w następnym tygodniu szykuję dużą aktualizację, bo zamówiłam od Morpha paczkę niespodziankę z pajączkami dla początkujących więc będzie sporo nowości. Będę miała sporo zabawy z wymyślaniem imion tej gromadce :D
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem

Zakładki