Witam, jestem początkującym hodowcą. Jakiś miesiąc temu kupiłem Lasiodora Parahybana L1, który 2 dni temu przeszedł na L2. Również z nim zakupiłem owady karmowe - Mączniki Młynarki, ok. 150-170 sztuk.
Większość z tych owadów była już w zaawansowanym stadium larwalnym i po ok. 10 dniach zaczęły pojawiać się pierwsze poczwarki, które zacząłem przenosić do drugiego, mniejszego pojemnika. Następnie przepoczwarzone owady, które osiągnęły stadium chrząszcza zacząłem przenosić do trzeciego pojemnika, który wielkością jest identyczny do tego, w którym trzymałem pierwotnie wszystkie larwy. Aktualnie ok. 40% początkowej populacji osiągnęło poziom chrząszcza, pozostałe 40% to poczwarki i 20% larw.
Moje pierwsze pytanie związane jest z kanibalizmem. Jak mogę mu zapobiec? Od samego początku karmiłem moją kolonię otrębami pszennymi, które stanowiły podłoże, a także jabłkiem, które miało być źródłem wody i pokrojonymi kawałkami kiełbasy, co miało stanowić łatwy dostęp do białka dla Mączników. Gdy większość z nich była jeszcze larwami, takie rozwiązanie było bardzo dobre, ponieważ dziennie znajdowałem tylko 2-3 czarne larwy (oznaka gnicia w wyniku nadgryzienia przez inne larwy). Teraz, po 4 dniach niezaglądania, jak radzi sobie kolonia, znalazłem 35 martwych dorosłych osobników. Wyraźnie widać na ich ciałach ślady nadgryzienia. Więc powodem ich śmierci bez wątpliwości musi być kanibalizm pomimo dostarczania chrząszczom kiełbasy.
Moje drugie pytanie wynika z nabytego już doświadczenia z tymi owadami, a także moimi przewidywaniami odnośnie rozwoju kolonii. W jaki sposób mogę skutecznie pozyskać wszystkie jaja lub małe larwy, gdy podłoże złożone z otrębów pszennych zamieni się już w większości w odchody bardziej rozwiniętych owadów, i koniecznością będzie przeniesienie kolonii do innego pojemnika, a także wyrzucenie przemielonej przez owady materii? Przenosiłem już raz wszystkie larwy ponieważ właśnie większość podłoża zaczęła składać się z ich odchodów i zapach był bardzo nieprzyjemny. Dlatego przyszła mi do głowy sytuacja podobna, tylko, że z udziałem dorosłych owadów, które sukcesywnie złożyły już jaja. W takiej sytuacji nie mam pojęcia, jak mógłbym przenieść jaja, nie przenosząc też odchodów, z uwagi na bardzo małe rozmiary obydwu rzeczy.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
Zakładki