Moją przygodę z ptasznikami zacząłem prawie miesiąc temu. Uruchamiam dziennik bo lubie sobie pogadać i pochwalić się swoimi pociechami a większość znajomych ma mnie za wariata bo jak można mieć to w domu.
Zatem może zaczne od początku mojej zajawki na ptaszniki. Miałem wtedy jakieś 10 może 12 lat. Wybrałem się z moją rodzicielką do sklepu zoologicznego i tam go zobaczyłem po raz pierwszy. Ptasznik. Pamiętam, że był duży i czarny ale nie pamiętam dokładnie cóż to było. Może parahybana? Nieważne. Zapytałem czy go kupimy ale jako, że mama ma straszną arachnofobię poinformowała mnie, że mam sobie to wybić z głowy. I tak mijały kolejne lata na przemian zapominałem o pająkach by za jakiś czas znowu marudzić żeby mi kupiła. Jednak zawsze był tekst typu ‘’pójdziesz na swoje to se kupisz nawet krokodyla a narazie nie ma mowy’’ . Tak więc ciągle czekałem, bo jakoś bałem się kupić pająka w tajemnicy. I tak kilkanaście lat później wyprowadziłem się od mamy i zamieszkałem z moją kochaną żoną. Przekonanie jej też nie było łatwe i zajęło mi kolejne 3 lata. Do tej pory bała się nawet kosarzy. Po jednej z giełd padło wyczekiwane od lat ‘’a dobra kup se co chcesz’’.A więc zabrałem się do roboty, zaanektowałem sobie najwyższą półkę w regale na książki i zrobiłem z niej zamykaną witrynkę. To na wypadek gdyby nasz mały urwis chciał wsadzić swoje łapki do pajączków:) i zamówiłem. Brachypelma hamorii i Chromatopelma cyaneopubescens. Obie w stadium L2. Doszły po kilku dniach, w tym czasie siedziałem w oknie wypatrując listonosza jak dziecko wyczekujące pierwszej gwiazdki. I w końcu przyszły. Po prawie 20 latach czekania stałem się posiadaczem ptaszników. Wszystkie 4 trafiły do swoich domków w postaci moczboxów. A czemu 4? Bo w gratisie dostałem B. vagans oraz B. albopilosum. Było to 19.10.18r.
Chromka odrazu zabrała się do budowy
20181024_211610.jpg
Hamorii:
20181020_131650.jpg
kedziorek się zbunkrował:
20181020_134331-1.jpg
vagans jak sie zakopał to tyle go widziałem:
20181114_212149.jpg
28.10 na giełdzie dokupiłem N. chromatus:
20181030_205301.jpg
Wszystkie raz jedzą raz nie. Jedynie chromka rzuca się na wszystko co się poruszy i próbuje to zjeść. Czy to pęseta, jedzenie czy kropelka wody. 13.11 długo wyczekiwane wylinki i to aż dwie: vagans i kędziorek. Wskoczyły chyba na L2.
A tak teraz wygląd chromka
20181114_211736.jpg
Chyba troche ją utuczyłem, a jak robiłem to zdjęcie to nie dwałem jej jeść od tygodnia. Dupa jak balon a i tak caly czas by żarła.
Co w tym wszystkim najbardziej zaskakujące, moja żona która do tej pory panicznie bała się pająków dała się do nich przekonać i nawet pomaga mi w karmieniu. Z synkiem natomiast karmimy świerszcze i mączniki. A pajączki tylko oglądamy zza szybki.
Nie długo kolejna giełda, myślę że coś dokupię i na pewno się pochwalę.
Zaloguj się
Rejestracja

4przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem

Zakładki