Wielokrotnie czytałem że w Polsce nie ma pająków groźnych dla człowieka, gdyż pomimo tego, że są jadowite, to (nasze rodzime gatunki) nie zdołają przegryźć skóry człowieka.
I tu moje pytanie (cz też prośba):
Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak pająk typu kątnik (który dorasta do 2 cm DC) tudzież krzyżak (są gatunki, w tym ten najpopularniejszy, barwy szarej, dorastające do podobnej wielkości), tudzież tygrzyk (nie wiem czy jest to gatunek rodzimy, ale parę lat temu widziałem takiego dziko żyjącego), który potrafi upolować i zabić stworzenie typu osa/pszczoła itp. nie potrafi przegryźć naskórka ludzkiego?
Przecież pająk, żeby zabić tą rzeczoną osę itp musiał przegryźć jej chitynowy pancerz. W dodatku w naturze zdarza się, że pająk upoluje i skonsumuje ofiarę większą od siebie.
Osę czy pszczołę może "wszamać" nawet malutki kwietnik, a co dopiero Krzyżak czy inny duży pająk. I za razem nie da rady przegryźć ludzkiej skóry? No nie wierzę po prostu.
Zresztą rzeczona osa jest mniejsza niż nie jeden kątnik czy krzyżak, a przebija ludzką skórę bez problemu (choć tu akurat może liczyć się budowa żądła, inna niż kłów pajaka, więc porównanie może być nie trafne).
Tak czy owak rodzimy wyrośnięty pająk (ok 2 cm DC!) na pewno przebije ludzką skórę - nie wierzę że nie, natomiast nie jest niebezpieczny dla człowieka, ale dlatego że:
1) mała ilość jadu wstrzykiwana ofierze
2) toksyczność jadu mniejsza niż u egzotycznych gatunków
3) pająki nasze, swojskie, raczej nie są samobójcami i nie atakują ludzi (starcie małego pajączka z człowiekiem nawet przy bardzo silnym jadzie i tak byłoby dla pająka śmiertelne)
Nie spotkałem jeszcze na swej drodze agresywnego (naszego) pająka - kątniki zawsze uciekają, krzyżak znika w swej kryjówce itd.
Podobno Nasosznik ma silny jad - ale też (niby) nie może przegryźć skóry. Czytałem opis w książce (mam ją i mogę podać tytuł, z głowy nie pamiętam, ale są w niej krótkie opisy pająków rodzimych europy), że nasosznik "często pokonuje i zjada duże kątniki domowe". Jak je zatem pokonuje - sarkazmem? Jeśli może zabić kątnika (przypomnę - do 2cm DC), to na pewno może przegryźć ludzki naskórek. Inna rzecz, że (pewnie) żaden nasosznik w życiu nie ugryzł żadnego człowieka i nie ugryzie (będzie uciekał aż koleś da mu spokój lub go zabije).
Po prostu (wg mnie) - nasze pająki polują na nasze owady, czyli mają jad (ewolucyjnie) przystosowany do zabicia małego owada (często nawet nie zabicia, a unieruchomienia, owad ginie (jest trawiony) powoli). Pająki ptaszniki często (w naturze) zabijają i zjadają kręgowce, stąd inna siła i toksyczność jadu (oraz, pośrednio ilość).
PS.
Widziałem dziś jak skakun pomykał po pionowej, gładkiej (ocynk) blasze, z muchą (lub podobnego typu owadem), coś wspaniałego:)
Raz - nie sądziłem, że w ogóle skakun może się wspinać po takiej powierzchni, a tu jeszcze w ząbkach świeżo upolowana mucha. Dodam, że mucha była jego gabarytów.
Dwa - czyli wspinał się (a właściwie chodził jakby to była pozioma powierzchnia) z "towarem"
i wcale nie wyglądało, że zaraz spadnie - raczej pewnie i bez problemu. Ze dwa razy na niego lekko dmuchnąłem, nie zrobiło to na nim wrażenia.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem


Zakładki