Witam,
Jaka jest szansa na to aby wychłodzone pająki odratowały się?
Kupiłem blondyne, doszła do mnie 6 dni później, paczka styropianowa, ale bez heatpacka. Albo się wychłodziła, albo udusiła. Raczej to pierwsze.
Zero reakcji na dmuchanie, widzę pojedyncze skurcze (impulsy) nóg, ale bez koordynacji. Odwłok ma cały, brak oznak uszkodzenia, oczywiście wyczesany cały (stres podróży) oraz zimny.
Przerzuciłem ją na suchy ręcznik i do kaloryfera. Dogrzewałem przez pół godziny suszarką pilnując tylko by była w odpowiedniej odległości aby podnieść temperaturę odwłoka, ale na nie wiele to się zdało. Po chwili znów robi się zimny co sugeruje, że w jego środku również nie jest ciepło. Nie widząc progresu, wsadziłem ją na regał starego świata, gdzie teraz mam 27 stopni.
Od jeden do sto, jaka jest szansa, że przeżyje?
P.S.
Pozostałe pająki z paczki (amblypygi) doszły w stanie w ogóle nie rokującym na odratowanie, ale i tak próbuje. Jedynie samica nigga przeżyła i po delikatnym dogrzaniu odżyła i jest całkowicie zdrowa.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem


Zakładki