Pływanie U Ptaszników
Jason A. Dunlop
Ptaszniki nie są tym co szybko przychodzi do głowy gdy pomyśleć o stawonogach, które potrafią pływać. Z tego co wiadomo, było parę raportów (Hull-Williams 1986; Webb 1987; Reger 1994) oraz programów o dzikiej przyrodzie, które pokazują, że tarantule mogą i pływają tak w dziczy jak i w niewoli. To pływanie jest jednak w większości wywołane tym, że pająk jest ścigany lub przez przypadek spadł on do wielkiego zbiornika z wodą, również jest to najbardziej prawdopodobne, że najbardziej skłonnymi ptasznikami do takich działań, są ptaszniki nadrzewne, które żyją na drzewach i zwisają nad rzekami, a także jeziorami. Miały miejsce spekulacje, iż ta ograniczona umiejętność pływania pozwoliła niektórym gatunkom skolonizować środowiska wysp (Hull-Williams 1986). Mimo to, nawet podziemne tarantule mogą zostać zmyte i zalane przez błyskawiczną powódź lub podobny wypadek sprawiający, że zostaną zatopione w wodnym zagrożeniu.
Rzeczą, która przykuła moją uwagę było to, jak ptaszniki radzą sobię ze znalezieniem się w wielkim zbiorniku wodnym oraz jak ich zachowanie zmienia się w obliczu tego i na czym polega samo ich pływanie. Pływanie ptaszników zostało odnotowane u wielu gatunków, które zostały zmuszone aby znaleźć się w wielkiej kuwecie z wodą, mającej parę centymetrów głębokości. Pierwsza obserwacja była być może niezbyt zaskakująca, ptaszniki niezbyt chętnie chciały być umieszczane w wielkich zbiornikach wypełnionych wodą. Są one wyraźnie zdolne aby wyczuć jej obecność, w co prawdopodobnie zaangażowane są receptory na ich odnóżach zwane hygroreceptorami. Receptory te, znane są z faktu, że wykrywają wilgotność. Wszystkie gatunki aktywnie próbowały uniknąć wody i musiały być wypchnięte do samego środka kuwety lub umieszczone na pływającym substracie, który po jakimś czasie zatonął.
Druga obserwacja ukazała, że przez większość czasu ptaszniki nie tonęły. Im większy ( i cięższy) był pająk, tym bardziej skłonny był do utonięcia, w tym wypadku pająk kurczył nogi i przestał się ruszać, oczywiście musiał być wtedy wyratowany. Jednakże, większość czasu ptasznik unosił się na powierzchni tafli wody. Warstwa powietrza uwięziona przez gęstą sierść włosków na nogach i ciele, jest tutaj prawdopodobnie bardzo ważnym czynnikiem. Umiejętność wodoodporności pajęczej kutykuli, razem z jej woskowatą zewnętrzną warstewką, była ukazana w imponującym stopniu, a ptaszniki wyłaniały się z wody kompletnie suche, toteż ich ciężka przeprawa nie wyrządziła im większych szkód.
Jeśli natomiast chodzi o sam fakt pływania, pająk czasem zatrzymywał się na jakiś czas, ale zaraz potem podejmował się gwałtownego wierzgania odnóżami, aż w końcu dotarł do bezpieczeństwa w postaci krańcowej ściany kuwety, po której ostatecznie wspinał się dalej. Wyłoniłem osobiście mistrza wśród pływaków, okazał się nim być duży, aczkolwiek niedojrzały Brachypelma vagans (Ausserer), który poruszał się z prędkością około pięciu do ośmiu centrymetrów na sekundę. Jest to szybciej niż normalna prędkość jego poruszania się, ale nie jest to tak szybko jak ów pająk może biec po suchej powierzchni ziemi.
A więc jak działa ich mechanizm pływania? Zacznę od rozważenia dwóch możliwości. Albo po prostu „chodzą po wodzie“ używając takiego samego wzorca chodzenia jakim posługują się na każdej innej powierzchni, lub też zmieniają swój chód aby dostosować się do innych kondycji wody w porównaniu z twardą ziemią. Jest to bardzo istotna zagadka. Moi koledzy tutaj, w Manchesterze, którzy pracują nad technikami poruszania się i chodzenia zarówno żywych jak i skamieniałych stawonogów, poinformowali mnie, że chodzenie jest najbardziej efektywne gdy odnóża są wyprowadzone z fazy. Innymi słowy, przeciwległe i przylegające nogi nie ruszają się w tym samym czasie. Dla przykładu; u ptasznika, odnóża [ L - lewe odn. R- prawe - przyp. tłum. ] RI, LII, RIII i LIV poruszają się razem, podążając zaraz za odnóżami LI, RII, LIII i RIV, które to również poruszają się razem -- z poza fazy. I na odwrót, stawonogi, które pływają efektywnie, tak jak kraby portunid i pewne żuki wodne, mają tendencję do poruszania ich wiosłowatymi kończynami w fazie. Poruszają one odpowiednio, lewymi i prawymi pływającymi kończynami w tym samym czasie.
Więc, czy ptaszniki dostosowują się i czy pływają tak efektywnie jak rozpaczliwie walczą w wodzie używając „automatycznej“ techniki chodzenia? Wpierw należy się tutaj komentarz, że ich chodzenie nie jest tak „zautomatyzowane“ jak przedstawiłem powyżej. Podczas gdy ptaszniki prawie zawsze poruszają się swoimi kończynami z fazy, mogą z łatwością zmienić ten wzorzec przy bardzo wolnych prędkościach, lub też jeśli stracą jedno odnóże albo mają dwie kończyny eksperymentalnie związane razem (Wilson 1967). We wszystkich tych przypadkach, ptaszniki mogą przystosować swoje ruchy nogami w celu poradzenia sobie z nową sytuacją, posiadają również wiele elastyczności w swoich ruchach.
Wracając do zagadki pływania, opracowane zostały staranne obserwacje na podstawie sposobu w jaki ptaszniki pływają. Ptasznik, przede wszystkim używa swoich trzech pierwszych par kończyn aby pływać, podczas gdy ostatnia para nóg wydaje się być po prostu ciągnięta za nim (patrz schemat). Pierwsze trzy pary nóg są wyprowadzone z fazy (tak jak przy chodzeniu); strzałki na schemacie ukazują trzy odnóża jednocześnie poruszające się aby wypchnąć pająka w przód. Warto dodać, iż kończyny te są tu skierowane w pewnym stopniu na boki po to, ażeby więcej pola powierzchni odnóży było użyte w procesie odepchnięcia się od wody (patrz schemat). Nogogłaszczki natomiast, trzymane są w stałej pozycji prosto przed ptasznikiem i nie przyczyniają się do jako takiego procesu płynięcia.
Ptaszniki efektywnie płyną przez „wiosłowanie“ na powierzchni wody, używając w tym celu trzech pierwszych odnóż jako wioseł. Wiosłowanie to typowy mechanizm używany przez pływające stawonogi, w przeciwieństwie do „latania“ pod wodą jak to mają w zwyczaju robić na przykład pingwiny, ruszając płetwami w górę i w dół.
Te badanie miało za zadanie ukazać, iż pomimo tego, że ptaszniki nie są zdolne zaadaptować tego, co prawdopodobnie jest najbardziej efektywnym mechanizmem pływania (nóg w-fazie), zmieniają ruch własnych kończyn typowy dla ich wzorca chodzenia. Chodząc, ostatnia para nóg dostarcza dużą siłę pędu samej lokomocji, ale w wodzie nogi te są ciągnięte z tyłu, odgrywając tym samym marginalną rolę w jakimkolwiek procesie lokomocji. Przednie trzy pary kończyn zapewniające siłę pędu w procesie pływania ptasznika są odgięte w taki sposób, aby pracować jako prymitywne wiosła, zamiast przemieszczać się w górę i w dół, co ma miejsce podczas normalnego procesu chodzenia. Byłoby bardzo interesujące, porównanie mechaniki pływania ptasznika do tych pajęczaków, które są pająkami pływającymi w swoim naturalnym środowisku, a takim właśnie pająkiem jest przykładowo Argyroneta aquatica (Clerk) (Argyronetidae, wodne pająki) lub do innych pająków, tych polujących na powierzchni wodnej , czyli pająków rybaków, Dolomedes spp. (Pisauridae, Darownikowate) i paru pogońcowatych (Lycosidae, Breene et al. 1988). Większość ptaszników prawdopodobnie nigdy nie będzie czuć się w potrzebie aby pływać, ale jasnym jest, że jeśli będą do tego zmuszone, użyją swojej behawioralnej plastyczności aby to uczynić.
Cytowane Odnośniki
Breene, R. G., M. H. Sweet & J. K. Olson. 1988. Spider predators of mosquito larvae. J. Arachnol.
16: 275-277.
Hull-Williams, V. 1986. Sink or swim. J. British Tarantula Soc. 1(2): 27-29.
Reger, B. H. 1994. Underwater Amazon adventure: Death defying tarantula emulates submarine.
Forum American Tarantula Soc., 3: 152-154.
Webb, A. 1987. Wall to Wall Spiders. The Fascinating World of Arachnids. In: (Chapter 15, Can
Spiders Swim?). Imprint Books, Watford. 100 pp.
Wilson, D. M. 1967. Stepping patterns in tarantula spiders. J. Exp. Biol. 47: 131-151.
źródło: The Forum Magazine of the American Tarantula Society Headquarters (http://atshq.org/downloads.shtml - Free Downloadable Content)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem


Zakładki