Witajcie.
Postanowiłem podzielić się swoim sukcesem w rozmnożeniu gatunku Acanthoscurria geniculata
Mam nadzieję, że przyda się kolejnym śmiałkom chcącym rozmnożyć ten gatunek.
W moim przypadku wszystko odbyło się tak:
Samica przeszła wylinkę 17 kwietnia 2011 roku. Nie karmiona , po wylince miała 8,5 DC. Oczywiście po odpowiednim stwardnieniu intensywne karmienie.
Samca miałem od L1 czy L2 i był on imponujących rozmiarów . Jego DC nieco mniejsze niż samicy, ale rozstaw odnóży bez wątpienia większy. Samica niespecjalnie chciała kopulować i przy każdej próbie uciekała. Samiec jednak ostro nacierał ( próbowałem dopuszczać codziennie) i w dniu 5 maja 2011r. zaobserwowałem wreszcie udaną jak się później okazało kopulację. Więcej samca nie dopuszczałem. Po kopulacji samica miała średnią temperaturę 24-25 stopni. Po złożeniu kokonu cyklicznie lekko spryskiwałem wnętrze terrarium wodą starając się omijać samicę i kokon.
Daty:
05.05.2011r.- data kopulacji
18.08.2011r. - data złożenia kokonu
17.09.2011r.- data odebrania kokonu samicy , po otworzeniu widoczne N1, początek inkubacji.
Temperatura w inkubatorze 27 stopni, wilgotności nie mierzyłem, ograniczyłem się
do ułożenia mokrych ręczników papierowych na dnie i ich cyklicznej wymiany na
świeże co kilka dni.
01.10.2011r. Pojawiły się pierwsze N2. Ciąg dalszy inkubowania
10.12.2011r. Po niemal 10 kolejnych tygodniach inkubowania w temp 27-28 stopni myślałem, że
już zawsze będą N2 i nie wylinieją na L1 nigdy :D
10 grudnia 2011 pojawiły się pierwsze L1. Łącznie wyszło z kokonu 1358 sztuk.
Aby nie bawić się w ganianego z tysiącem L1 postanowiłem przełożyć je
do wcześniej przygotowanych kliszówek z torfem gdy zaczynały wskakiwać na L1.
Nic im to nie zaszkodziło.
Poniżej przedstawiam fotki, niestety nie robiłem fotek kopulacji. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało.
Samica
Budowa kokonu przez samicę
Samica z kokonem
N2
N2 tuż przed wskoczeniem na L1
Przyjemnej lektury :)
Zaloguj się
Rejestracja

2przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks








Odpowiedz z cytatem

Zakładki