Witam.
Zacząłem ten dziennik wraz z nowym nabytkiem ponieważ dzisiaj do mojej Acanthoscurria geniculata'y dołącza Psalmopoeus irminia. W pierwszym poście napisze coś o swoich obserwacjach przeszłości terrarystycznej (w sumie nie ma o czym) i dodam również zdjęcia.
Mam na imię Tomek, mam 17 lat (nie mylić z nickiem -98 ;D), jestem z małopolski, zabawę z terrarystyką rozpączołem pod koniec października ubiegłego roku - i chyba na tym zakończę o sobie iż o pająki tu głównie chodzi ;D.
Moja przygoda z terrarystyką rozpoczęła się od Lasidory parahybamy L2. Pierwsza reakcja? Była duuuużo mniejsza niż się spodziewałem. Niedługo się nią nacieszyłem albowiem brak doświadczenia i moje fajtłapstwo spowodowało iż upuściłem pojemnik z nią. Lasidora nie uciekła ale niestety odwłok został uszkodzony i po prostu zdechła. Kolejnymi ptasznikami jakie nabyłem (a było ich dwa - miał być jeden ale gościu akurat miał na aukcji) Lasidora parahybama (ponownie - tyle że L1) oraz geniculata L4. Początkowo ciężko było znaleźć mi pokarm dla L1. Kroiłem jej pinki na 3 części i jakoś jadła. Lasidora L1 niestety również zdechła (chyba mam pecha do tego gatunku). Przyczyną było najprawdopodobniej wysuszenie (takie były objawy) co było bardzo dziwne bo zmaczałem jej pudełko i zawsze miała wilgotne podłoże. Podczas gdy Lasidora L1 jeszcze żyła (miałem ją ok 2 miesiące) Gienia przeszła wylinkę z L4 na L5. To była pierwsza wylinka jaką widziałem a uwierzcie miałem farta bo wylinka rozpoczęła się rówon jak wstałem rano. Gienia ma się dobrze do dziś. Je regularnie i nie ma żadnych problemów - jest bardzo ruchliwa zresztą. Dziś jak już wspomniałem przyszedł mi nowy nabytek. Irminia jak pewni wszyscy wiedzą jest ptasznikiem nadrzewnym a co za tym idzie bardzo szybki. Już po odpakowaniu go jego szybkość mnie zaszokowała ;DD. Dodam że miałem problemy ze wsadzeniem go od pudełka właściwego. Cholera... muszę się do niego przyzwyczaić ;D Ale i tak jestem bardzo zadowolony. Obecnie robię wszystko aby moje pająki miały jak najbardziej komfortowe warunki (jest to zresztą dużo łatwiejsze niż w wypadku L1 i L2 to mimo wszystko bardzo małe pajączki co utrudnia sprawę)
Co do metod wychowywania pupili: miejsca w pudełkach raczej im nie brakuje. Podłoże w pudełkach mam z włókna kokosowego. Jeśli chodzi o jedzenie podaję Karaczany szare (żywe jak dotąd tylko Gieni ale nigdy nie widziałem aby jakiegoś zaatakowała), larwy mączników (pokrojone w kawałeczki - podawane Lasidorze i Gieni), miałem również pinki ale mi się wykluły (podawałem ale słabo jadły.. jak nie wcale). - i to by było na tyle jeśli chodzi o karmówkę (w razie błędów oczywiście liczę na pomoc oraz korygowanie moich metod).
(Podsumowując dla tych którym nie chciało się czytać moich wypocin xD)
Moje pająki obecnie:
*Psalmopoeus irminia L3
*Acanthoscurria geniculata L5
Zdjęcia:
Gienia
Irminia
To tyle jeśli chodzi o wstęp do mojego dzienniku. Jeżeli się za dużo rozpisałem lub napisałem coś co nie tyczy się tego działu z góry sorry. ;)
Zapraszam do śledzenia mojego dziennika.
Pozdrawiam.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks







Odpowiedz z cytatem

Zakładki