Avicularia minatrix (Pocock, 1903)
Witam wszystkich!
Po paru nieudanych próbach rozmnożenia tego gatunku w końcu się udało! Wcześniejszymi komplikacjami była wylinka samicy po kopulacjach, zdarzyło się to dwa razy, a że do trzech razy sztuka więc… Zapraszam do przeczytania raportu z rozmnożenia tego pięknego gatunku .
1. Skompletowanie pary.
Posiadam dwie samiczki (jedna młodsza 3,2DC aktualnie siedzi z kokonem, ale to inna historia), Was postaram się zanudzić opisem tej większej ~4,5DC. Obie nabyłem od Pawła Petrykowskiego.
Samiczka wyliniała 11.11.2011r po tygodniu zacząłem ją obficie karmić w międzyczasie rozglądałem się za samcem, którego upolowałem na miejscu w Szczecinie od użytkownika Bagienny (z TCP). Samiec nie przyjmował pokarmu, ale był bardzo aktywny i chętny do działania… Samczyk padł dzień po złożeniu przez samiczkę kokonu – spełnił swoje zadanie i spokojnie odszedł ;).
2. Dopuszczanie.
Parkę dopuszczałem dwa razy 12 i 20.12.2011r. Samica nie przejawiała agresji w stosunku do samca za pierwszym razem. Za drugim, po kopulacji przegoniła go. W obydwu przypadkach byłem świadkiem kopulacji. Samiczka, po miłosnych igraszkach nabrała apetytu i podjadła parę karaczanów następnie zamknęła wejście do gniazda i zaczęło się wyczekiwanie.
Fot.1 – Dopuszczenie
3. Kokon i klimat.
Jako, że samica gniazdo zrobiła sobie za kawałkiem kory, a ścianką terrarium nie widziałem kompletnie nic, więc co jakiś czas wysuwałem terrarium i otwierałem gniazdo by ujrzeć jakiekolwiek przesłanki chęci złożenia kokonu. Doczekałem się i 11.02.2012r. podczas kontroli zauważyłem, że samica siedzi w gnieździe z kokonem. Warunki utrzymywałem cały czas takie same, mianowicie w nocy temp 20-21*C, a w dzień maksymalnie 26*C. Wilgotności nie mierzyłem, podłoże było cały czas wilgotne, miseczka z wodą również była. Czasami spryskiwałem ścianki terrarium i okolice gniazda.
Fot.1 – Terrarium samicy – część gniazda od prawej strony do kory zbudowała dopiero po odebraniu kokonu. Wcześniej gniazdo było pionowe za korą.
Fot.2 – Samica z kokonem
4. Odebranie kokonu.
Czytałem dwa, albo trzy raporty z rozmnożenia tego gatunku i wszyscy zostawiali samicy kokon do końca… (tak planuję zrobić u drugiej samicy). Ja kokon odebrałem 3.03.2012r. W środku były N1 i dużo jajeczek łącznie ok 90szt. Po zliczeniu zamiotłem wszystko do kokonu i wstawiłem do inkubatora w którym utrzymywałem temperaturę 27-29*C i odpowiednią wilgotność. Nimfy 1 zaczęły przechodzić na N2 ok. 8-10.03.2012r., natomiast część jajeczek wskoczyła na N1, dużo niestety w podsumowaniu padło, albo nie rozwinęło się z jajeczek prawdopodobnie niezapłodnionych, ale tego nie jestem pewny może to po prostu moja wina, że za szybko odebrałem kokon, a to że było więcej jajeczek niż N1 mogło też być spowodowane niskimi temperaturami jakie utrzymywałem w terrarium. Tak czy inaczej stan na teraz czyli 27.03.2012 to- 14szt L1 i 15N2 które niebawem wylinieją, aha i 2x N2 zostały pożarte przez wcześniej wyliniałe rodzeństwo. Mykam rozdzielać!!
Fot.2 - Kokon
Fot.3 – Po otwarciu widoczne jajeczka i N1
Fot.4 – Nimfa2
Fot.5 – L1
Fot.6 – L1’ka wcinająca N2, widać że L1 jest świeżo po wylince, zajęła się miękkim odwłokiem nimfy. Jednym słowem chamstwo! Na zdjęciu widać też N2 która prawdopodobnie też się obżarła jeszcze wcześniej.
5. Parę słów na koniec.
Jeżeli chodzi o drugą samicę to nadal siedzi z kokonem w gnieździe, złożyła go ok. tydzień po pierwszej samicy jak pisałem wyżej planuję pozostawić kokon do końca, a rezultaty opiszę w tym poście.
Podziękowania dla wszystkich których nie zanudziłem i dotrwali do końca ;).
Zapraszam również do obejrzenie mojego foto tematu w którym zamieściłem parę dodatkowych fotek.
Pozdrawiam.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks











Odpowiedz z cytatem

Zakładki