ZAGINĄŁ PRZY MIGRACJI ;)
paru osobom, obiecałem to wrzuce tutoirial pt. "Jak wykonuje swoje inkubatory?"
na początek zdjęcie poglądowe:
Przygotowujemy:
- 1x pojemnik 1,5L, KP-822
- 1x pojemnik 1 litr nieznanej firmy :P chodzi o to, że kupiłem trochę takich pojemników w jakimś markecie... fotki, kody tego co udało mi sie znaleźć:
- LINK1
- LINK2
- LINK3
- jakieś narzędzie do cięcia w plastiku np. nóż tapicerski, lutownica, skalpel etc. Osobiście używam lutownicy, bo jest to najszybsza opcja, która nie łamie plastiku ;)
- silikon klej lub pistolet na klej. Osobiście preferuje to ostatnie. Silikon się odkleja od plastiku co jedno potraktują jako atut inni jako wadę- atutem jest to, ze można wyjąć "wkład" z inkubatora i wrzucic pod kran, minusem jest to, że młode potrafią wejść w szpary pomiedzy plastikiem, a silikonem...
- pudełko typu dip, wraz z pokrywką
- pokrywka od pudełka "kwadratowego świerszczowego"
- narzędzie do nakłuwania/robienia dziurek. Na zdjęciu poniżej igła weterynaryjna 2,1 mm oraz (niezastąpiona i moja ulubiona) igła preparacyjna
- jakaś siatka drobna- plastikowa lub metalowa do wyboru. Osobiście wykorzystuję drobny, sztywny tiul.
tu z podpisami:
1. zaczynamy od "tajemniczego" pojemnika:
w jego podstawie wycinam 2 dziury po bokach (w moim przypadku raczej wypalam). Teoretycznie można całość wyciac, niemniej ja wole mieć "na sztywno". Możemy też podziurkować go troszkę na bokach, by zwiekszyc cyrkulacje powietrza.
2. następnie wycinamy siatkę, tak by można ją było przykleić wewnatrz tego pojemnika
2b. przyklejamy siatke wewnatrz pojemnika (foto z innego, już gotowego inkubatora. Klejone na silikon, wiec sie odkleja...)
3. teraz należy na pokrywce od KP-822 odrysować a następnie wyciac miejsce na wentylacje (zostawiam troche miejsca na klej)
3b. przyklejamy wentylacje (zdjęcie z innego, gotowego inkubatora)
teraz używanie:
1. pojemnik KP-822 napełniamy wermikulitem lub papierem i zalewamy spora iloscia wody (chodzi o to, by woda nie chlupotała)
2. wsadzamy nasz "sadzyk" z siatka do środka.
Pojemniki wchodza na scisk, mniejszy jest podwieszony w wiekszym ok. 1,5 cm nad dnem- ta powierzchnie wlasnie uzupelnia woda i wypelniacz w stylu wermikulit czy papier. Ilość tego mokrego podkładu można sobie samemu ocenić- ja wolę gdy jest większe parowanie, więc pozwalam by siateczka dotykała wody.
Podkład w stylu wermikulit czy papier przydaje sie, gdy sa mlode- woda nie styka sie z mlodymi w takim stopniu by je utopic, jedynie daje wilgoc.
3. na sadzyk kładę mocno podziurkowaną pokrywkę od pudełka świerszczowego (odwróconą "kanalikami" do góry), zaś na nia wacik kosmetyczny, mokry.
4. na to kładę (ponownie odwrócone) podziurkowane wieczko od pojemnika dip
5. na nie kładę kokon:
6. nakrywam dziurkowanym pojemnikiem dip lub po prostu przesuniętym troche, tak by była lekka wymina powietrza
7. wszystko zamykamy
dodatki:
na wierzchu kładę pokrywki od pojemników typu Coulter (może być cokolwiek, byleby były równe
dzięki temu mogę stawiac jeden pojemnik na drugi:
takie "nóżki sprawiają, że wentylacja nie jest zasłonięta.
Kokon w takim inkubatorze ma zapewniona duza wilgotnosc, dobra wentylacje, jednoczesnie bedac oddzielonym od lekkich wahan temperatury.
Można go wstawic w inkubator styropianowy, by jeszcze bardziej go odizolowac.
Efekty widac u mnie w hodowli, np. C. fasciatum:
mam nadzieję że się przyda :)
Zaloguj się
Rejestracja

1przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

















Odpowiedz z cytatem


Zakładki