Witam serdecznie!
Postanowiłem założyć swój własny dziennik hodowlany, gdzie będę opisywał dni z życia mojej Avicularii versicolor. Dodam, że jestem nowym hodowcą ptaszników i myślę, że moja wyobraźnia i chęć nauki pozwoli mi na wychowanie pięknego pająka jakim jest Avicularia versicolor. Do mojej hodowli na dniach powinien też zawitać P. cambridgei L2. To może zaczynajmy.
31.07Listonosz właśnie zawitał do mych drzwi, odebrałem paczkę i od razu wziąłem się za ostrożne rozpakowywanie pajączka. Był zapakowany starannie, ale odpakowanie go nie zajęło mi większego problemu. Myślałem, że pająk po jednodniowej podróży pocztą polską będzie zmęczony i nie wyleci mi z prędkoscią światła. Jednak tak się stało, aczkolwiek po 30 sekundach sytuacja została opanowana, pająk został umieszczony w swoim moczboxie, w którym jest jeden patyczek, aby mógł zrobić sobie piękną pajęczynkę. Po przełożeniu pająka, pomyślałem, aby wrzucić mu wylęg świerszcza -wrzuciłem, ale pająk nie wykazał chęci do atakowania małego świerszcza. Chyba ani razu nie widział podłoża, gdyż cały czas siedzi na wieczku albo ściance, czasami też spaceruje w okół pojemnika, ale większość czasu stoi w miejscu. Cały czas go obserwuję i mam nadzieje, że w końcu tego świerszcza zje, albo sam go wyrzucę z tego pojemniczka, do czasu, aż Avicularia oswoi się z nowym otoczeniem i nie zrobi swojej pajęczynki.
Krótkie info dotyczące temperatury i wilgotności:
TEMP: 26,5 stopnia w dzień | w nocy spadek do 22, 23 stopni.
WILGOTNOŚĆ: lekko namoczone podłoże.
@19:48 - Avicularia właśnie zetknęła się z podłożem, spojrzała chyba na świerszcza, a po chwili znowu powędrowała ku wieczku moczboxa.
-------------------------------------------------------------------------
Czekamy do jutra, być może przyjdzie P. cambridgei.
Pozdrawiam! :)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem

Zakładki