D Z I E N N I K
Witam ;) Długo obserwowałam pająki chłopaka i poczynania nad nimi. Powoli niechęć zaczęła przeradzać się w ciekawość. Wreszcie zdecydowałam się mieć jednego na próbę - ładny, łagodny, duży - by w pełni zainteresowanie i fascynacja wygrały z lękiem. Z chęcią będę przyjmować na pw wszelkie rady, uwagi i komentarze dotyczące hodowli ;)
29.08.2012
Przyszły pajączki. 7 malutkich pojemników z B. albopilosum L1. W papierach wyklucie 02.07.2012. Wybrałam jednego z nich na swojego i zdecydowałam się od początku nim zajmować, zaczynając od wzięcia na barki przeniesienie maleństwa z nawilżonej chusteczki do pojemniczka w którym się znajdował. Ojj ciężko było... Brak doświadczenia, lęk walczyły z ostrożnością i żywością malucha. Przenosiny okazały się dużo trudniejsze niż myślałam. Przeniosłam go do większego pojemnika, skąd chciałam zaprowadzić go z powrotem do docelowego, w którym był - 25 ml. To nie było takie proste. Przy okazji poprawiłam wilgotność torfu. Po godzinie wreszcie zawędrował do nowego domu (biedny spadł kilka razy biegając po ściankach, czego nie mogę sobie wybaczyć :(, ale z tego co widzę nic mu chyba nie jest). Trochę pospacerował, zjadł od razu jedną przyduszoną owocówkę złapaną w kuchni. Większość czasu jest w zamkniętej szafie, by miał ciemno. Co jakiś czas zaglądam do niego, to wtedy ma trochę światła. Temperatura 25*C, wilgotność - na oko chyba właściwa: nie sucho, nie błoto.
30.08.2012
Zjadł ze smakiem 2 owocówki. Myślę, żeby nie pozwalać mu na takie obżarstwo, a może właśnie to dobrze że tyle je? Brzuszek mu chyba trochę urósł. Jest cały szary, z czarną ciapką na odwłoku. Może trochę ciemniejszy? Jak by było miło gdyby miał wylinkę :)
Znów trochę spacerował, albo siedział w miejscu. Generalnie grzeczny. Wieczorem pomyślałam, aby trochę wzruszyć mu pęsetą torf, by nie był tak ubity - i dopiero wtedy zaczął kopać norkę. Na razie prace na baardzo wstępnym etapie. Teraz siedzi zaszyty przy małym kamyku, który mu położyłam przy ściance - podobno taki z dworu, wyczyszczony ale niemyty i niewyparzony może być, ale nie mam pewności. Wczoraj i dziś trochę robił sieci. Dodałam mu kropelkę wody, ale na razie przystopuję by nie miał za mokro. Dziś cieplej, ok. 27*C. Wilgotność podobna.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem

Zakładki