OPIS NIEUDANEJ PRÓBY ROZMNOŻENIA
Phormictopus auratus
Gatunek szczególnie przeze mnie upodobany, choć nie mam szczęścia do jego rozmnożenia...
Zobaczymy czy temat będzie kwalifikował się do działu sukcesy czy tez porażki. Trzymanie kciuków mile widziane ;)
Gratulowanie zabronione do odwołania ;)
Samicę mam od L1 , kupiłem wtedy ze 20 auratusów od kogoś z Pomorza, dokładnie nie wiem od kogo, pamiętam natomiast, że osoba ta miała te auratusy z własnego rozmnożenia. Obecnie samica ma około 7 DC, ostatnia wylinka 15 kwietnia 2012. Całe lato i większość jesieni przebywała w temperaturze pokojowej, czyli około 22-24 stopnie, jednak gdy po kopulacji zaczęła intensywnie żerować i dostała odwłok jak stodoła wymieniłem podłoże na nowe, dając bardziej wilgotne i sporo grubiej, bo około 15 cm. Włożyłem tam domek z pudełka po sałatce i zasypałem go torfem zostawiając wejście. Samica w ciągu 2 dni zmieniła całkowicie wystrój terra, przekopała podłoże zabierając je z jednej części i przenosząc na część z domkiem. następnie całkowicie zasypała domek i zamurowała torfem wejście do niego wchodząc wcześniej do wewnątrz. Na szczęście od spodu i z tyłu zostawiła okienko przez które coś tam widać.
Kopulacja: sierpień 2012. Dokładnie Wam nie powiem, bo samica wcale do niej skora nie była. Uciekała przed samcem i nie chciała kopulować. Ponieważ samiec był spory postanowiłem zaryzykować i zrobić inaczej. Wziąłem terra około 50 litrów, nasypałem podłoża i zostawiłem tam parkę, kompletnie się nią nie interesując. Mieszkały tam około 3 tygodni razem. Samica musiała dziabnąć samca bo znalazłem go umierającego, wkrótce dokonał żywota.Stoi obecnie u mnie spreparowany " w loży seniora" ;)
Daty:
15.04.12 wylinka samicy
sierpień 2012 - kopulacja
19.01.2013r. zauważyłem że zaczęła składać kokon. składa do tej pory czyli jakieś 24 godziny i jeszcze nie zawinęła
A teraz fotki:
Samica po kopulacji, przed włożeniem do odnowionego terra
wygląd terra po przekopaniu go przez samicę
okienko zrobione przez samicę w którym widać " pałatkę"
EDIT 22.01.2013
Samica w końcu zawinęła kokon i od wczoraj z nim siedzi, próbowałem cyknąć fotę, ale wychodzi niewyraźnie. Kokon wygląda brzydko. Jest płaski, rozwleczony i nie wróżę mu świetlanej przyszłości.
W miarę rozwoju będę ciągnął ten temat i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Z ostatniego kokonu auratusa na około 100 jaj do N1 doszły mi 4 , a na L1 wyszły 2 osobniki...
EDIT 29.01.2013
Zauważyłem, że kokon , który wstępnie określiłem jako nieładny i rozwleczony samica uformowała w ładną i dość sporą kulkę, która zupełnie nie przypomina tego, czym była tuż po złożeniu. Obecnie kokon ma postać w miarę foremnej kulki, a samica nadal na nim siedzi systematycznie go obracając.
EDIT: 13.02.2013
Zauważyłem, że kokon zaczyna porastać pleśnią, więc go zabrałem. Po jego otwarciu potwierdziły się moje obawy.
Temat do zamknięcia, a opis do przeniesienia do działy "Porażki"
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks









Odpowiedz z cytatem



Zakładki