Ach, spróbuję co mi tam :)
Dzisiaj t.j. 30.01.2013 godzina 13:30 dotarły do mnie pajączki, spodziewałem się 10 sztuk H. incei gdyż tak uzgodniłem z użytkownikiem Bobaz <-dziękuję za bezproblemową i szybką transakcję polecam ;).
Czym prędzej wziąłem się za rozpakowywanie paczki (czułem się jak dziecko w wigilię), po wyjęciu z koperty ujrzałem to oto wielkie zawiniątko :
Zapakowane perfekcyjnie, trochę zajęło mi usunięcie wszystkich warstw...
Uploaded with ImageShack.us
ale w końcu się udało :)
Pajączki siedziały w kliszówce, więc przystąpiłem do przesiedlania ich do nowego domu, a był nim pojemnik w kształcie walca o średnicy 10cm i ok 15 cm wysokości.
Ku mojemu zdziwieniu pajączków było nie 10 lecz aż 14 nie wiem czy pomyłka czy gest, nie mniej dziękuję z całego serca ;)
Do pojemnika wsadziłem jedną muszelkę (taaaa... -,- tylko to miałem akurat pod ręką co by nie zgniło, a stworzyło jakąś "kryjówkę tudzież urozmaicenie ;).
Tak wygląda pojemnik pełen H. incei l1 x14 + 1 mącznik na próbę czy zjawiskowo rzucą się na większego jak to opisywali w innych dziennikach
Pajączki olały temat więc stwierdziłem, że może jest to za duże wyzwanie więc chirurgicznym cięciem przeciąłem je na pół :)
Jednak póki co tylko jeden coś tam liznął temat, trwało to ok 10 min. więc pewnie wiele się nie najadł :)
Cóż mogę powiedzieć po tak krótkim czasie jakim jest 1 dzień... już czuję, że je polubię,
nie wiem czy często się to zdarza, bo pierwszy raz mam pająki w tym samym stadium linienia tego samego gatunku, ale wg. mnie różnią się troszkę od siebie rozmiarami, z 3 pajączki są hmm.. no nawet sporo mniejsze jak na i tak małe rozmiary :)
Są naprawdę szybkie i ich przyczepność do ścianek jest zaskakująca, ale przy P. Irminia, P. murinus i Poe. ornata nie robi już to na mnie aż takiego wrażenia i stresu :). To co mnie fascynuje to fakt, że naprawdę są mega jeśli można to tak nazwać ..towarzyskie. siedzą po kilka dosłownie na sobie, może z 2 - 3 odłączają się i zakopują przy ściance terra. Nie widziałem, żadnego agresywnego zachowania w stosunku do siebie, pewnie ze względu na stadium.
Tyle na dziś, mam zamiar sumiennie prowadzić zapiski moich obserwacji najdłużej jak się da, a właściwie aż do końca, mam nadzieję, że spodoba się Wam i chętnie będziecie uczestniczyć w ich dojrzewaniu.
Ja i moje ptasiory dziękujemy!
P.S. kilka fotek w bonusie
Ich ulubiona miejscówka, siedzą tutaj jeden na drugim
Tu mały trójkącik po prawej stronie muszli i 2 w centrum
Zebranie w "amfiteatrze" (tak nazywam muszlę)
![]()
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks








Odpowiedz z cytatem

Zakładki