Witam, miesiąc temu po wylince padła Mi Chromatopelma cyaneopubescens...
A tak dokładnie jak to było:
Uwaga nieprzyjemnie zdjęcia!
Chromatopelma cyaneopubescens od 3 miesięcy nic nie jadła, więc można było stwierdzić, że przygotowywała się do wylinki, temperaturę miała trochę za niską jak na ten gatunek (ok. 25’C) ale za to wilgotność bardzo dobrą (w szczególności w ostatnich dniach przed wylinką). Wieczorem 8 stycznia zaczęła linieć, więc jej nie przeszkadzałem. Rano zauważyłem, że Chromka leży na plecach i wycieka z niej limfa. Więc od razu napisałem na forum co zrobić ponieważ pierwszy raz miałem jakieś większe problemy z ptasznikiem. Odpisali Mi, że mam Ją przełożyć na wilgotną chusteczkę i miejsce wycieku zasypać mąką lub cukrem.
Przełożyłem i jeszcze przed zasypaniem zrobiłem zdjęcie:
Po oczyszczeniu i zasypaniu:
Z Chromki już nic nie wyciekało i widać było że żyje ponieważ ruszała odnóżami (lecz była osłabiona).
Starałem się zapewnić jej spokój i tylko przez ścianki pudełka, w którym była patrzałem czy coś się dzieje.
10 stycznia sama przewróciła się na nogi, ale nie wyglądała za dobrze:
Po kilku godzinach przemieściła się o własnych siłach:
Następnego dnia zaraz po przebudzeniu okazało się, że Chromka już nie żyła...
![]()
Zaloguj się
Rejestracja

1przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks






Odpowiedz z cytatem

Zakładki