Witam wszystkich chciałbym się podzielić historią i zadać kilka pytań, mianowicie ostatnio tj 2 dni temu wziąłem rosię na brzuch do zdjęcia, goły brzuch, wtedy wiedziałem, że to głupie mimo to zrobiłem mu zdjęcie i dopiero go zdjąłem, nie wyczesywał się nic, nie był agresywny, spokojnie wrócił do terra. Wczoraj od późnego popołudnia zaczęły mi wyskakiwać bąble, wielkości od ziarna grochu po kurze jajo, swędziało niemiłosiernie, bąble wyskakiwały na brzuchu, na plecach na nochach, w okolicach intymnych, na końcu na głowie i na twarzy, wieczorem położyłem się spać, ale nic z tego, zaczęło mnie boleć gardło, później dziwny ból brzucha, ciężki oddech, no i pojechałem na pogotowie, żeby coś poradzili. Na pogotowiu standardowo wszyscy mają czas, obrazili moje hobby itp.
Przyszedł lekarz, wypytał o wszystko usiadł i mówi do pielęgniarki żeby mi dała hydrocortyzon, wcześniej wbiła mi wenflon, no i odmierzyła pełną strzykawę i idzie dumna w moją stronę, nie zdążyła mi jeszcze wcisnąć leku, ja odpłynąłem, ponoć zacisnąłem mocno ręce w łokciach nogi pod brodę i tak dwa razy, później mnie położyli ponownie podała lek, bąble zelżały reszta objawów zniknęła, odesłali mnie do domu ale mówili, że mam się pozbyć pająków bo kolejna taka akcja może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego. I tu rodzi się pytanie, czy jestem uczulony? Czy to była jednorazowa akcja, czy jest pewne, że następnym razem dojdzie do wstrząsu? Czy doktor po prostu dmucha na zimne? Swoją drogą objawy po tym miałem gorsze niż nie jeden po ukąszeniu przez ptasznika, więc proszę o szczere odpowiedzi i jakieś rady, jak dalej żyć? :) Niżej daje zdjęcia.
http://i50.tinypic.com/33mud8y.jpg
http://i49.tinypic.com/vy0eip.jpg
//zły dział, temat przeniesiono. - majtkinadrodze
Zaloguj się
Rejestracja

5przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks


FOTOTEMAT GHOSCIAK 



Zakładki