Cześć wszystkim. Postanowiłem opisać przypadek jaki zdarzył mi się wczoraj .W sobotę wieczorem udałem się na imprezę . Postanowiłem przed wyjściem jeszcze nawodnić troszkę terraria moich pajączków. Ostatnio kupiłem sobie geniculate L1 . Trzymam ją w kliszówce . Spojrzałem ,czy wszystko wporządku z tym maluchem i jak najbardziej wszystko było ok. Wróciłem w niedziele około godziny 14-15 i postanowiłem pooglądać sobie moje zwierzątka . Co się okazuje , mojego maluszka nie ma w kliszówce . Nie zakopał się . Okazało się ,że chyba za duże dziury na wentylacje zrobiłem choć w życiu bym nie przypuszczał . Od razu zacząłem poszukiwania. Przejrzałem dokładnie półkę ,na której stała moja zguba , przeszukałem cały pokój i nic nie znalazłem . W sumie nie trudno się dziwić skoro pajączek był taki mały i mógł wejść w każdą szczelinę . Dodatkowo dodam ,że drzwi od mojego pokoju otwarte były cały czas, co dodatkowo nie dało mi możliwości znalezienia uciekiniera.
Zwątpiłem....
W ten sam dzień wieczorem około 21 , przypomniało mi się o nim . Siedząc przy biurku przestawiłem lampkę i poświeciłem na podłogę . Jakże wielkie było moje ździwienie gdy moim oczom ukazał się mały pająk idący obok listwy , ściany. Natychmiast chwyciłem pojemniczek , linijkę i delikatnie chciałem go wypędzić z tej kryjówki. Skończyło się na tym ,że musiałem zdjąć listwę . Zobaczyłem tam ośmionożnego maluszka , który wiercił się w kurzu . Przełożyłem go do kliszówki z mniejszymi otworami . Nie sądziłem ,że zdołam znaleźć pająka takiej wielkości . Czysty przypadek !
W dodatku jest to świetny przykład , dla ludzi którym również pająk ucieka ,że niezależnie od jego wielkości , jest szansa . Również już wiem jakie otwory powinienem robić dla mniejszej gwardii . POZDRAWIAM
//zakładając temat zawsze wybieraj odpowiedni prefix z listy. - majtkinadrodze
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks




Zakładki