Załącznik 6631 Witam.... dziś rano znalazłem moją geniculatkę martwą z odnóżami zarzuconymi na plecy jak na zdjęciu....wczoraj jeszcze zywo biegała po swoim domku a rano .....zwłoki... jestem początkującym hodowcą i jest to moja pierwsza strata. zakładam że jest to mój błąd i nie chciałbym go w przyszłości powtórzyć...podam wszystkie okoliczności : tydzień temu wyjąlem jej z pojemniczka kępke pleśni....nie wymieniłem całego torfu tylko pleśniaka z okolicą... zaś na noc zostawilem gieni malutkiego mączniaka (larwe) rano mączniaczek żył a gienia nie .....slyszalem juz dwie hipotezy Zatruła sie pleśniakiem ...albo zaczela liniec i zaklinowala sie (moze przez mączniaka)...na jej ciele nie bylo sladow gryzienia obejrzalem dokladnie.....prosze o pomoc w kwalifikacji przyczyny zgonu i rade jak unikac tego w przyszlosci.....żona wyczytala jeszcze ze to mógl byc jakis paraliż i na to nie mieliśmy wpływu.....z góry dziekuje za rady
//zakładając temat zawsze wybieraj odpowiedni prefix z listy. - majtkinadrodze
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem



Zakładki