Witam, szukałem w wielu miejscach skutecznego sposobu na łapanie wylęgu karaczanów ale niczego poza pęsetą, patyczkami, oraz rękoma nie znalazłem. Przez głupotę na wątku o ważkach wpadłem na słowo ekshaustor, wpisałem w google co to takiego i zrobiłem coś na tej zasadzie. Chce się z Wami tym podzielić ponieważ ja rękoma łapałem karaczki z bólem pleców kupe czasu aż je wyzbierałem do pudełeczka, a one jak wiadomo z każdym dniem na nowo, dzisiaj spróbowałem sposobu z moim ekshaustorem i to co zrobiłem do tej pory rękoma w ciągu kilkudziesięciu minut jak nie kilku godzin to z ekshaustorem zrobiłem z kilka minut.
wrzucam zdjęcie:
DSCF6686.jpg
myślę że na zdjęciu wszystko widać
ale wykonanie polega na wypaleniu/wycięciu w plastikowym pudełku otworu pasującego do średnicy słomki im dokładniej tym lepiej, ja planuje dodatkowo uszczelnić to sylikonem w celu lepszego ciągu.
Ważne jest, żeby jedną słomkę którą będziemy zasysać umieścić wyżej niż słomkę nr 2 przez którą będą wpadać karaczki, powód jest prosty. Nie chcemy, żeby maluchy wpadły nam do buzi.
tak zrobiony ekshaustor nadaje się już do uzycia
czyli jedną słomkę wkładamy do ust, drugą celujemy na maluchy i zasysamy energicznymi wciągnięciami.
Sposób ten przydaje się do małych hodowli gdzie nie mamy dużych zbiorników a ciężko karaczany wyłapać rękoma.
Mam nadzieję, że ekshaustor made by Stanek się u kogoś sprawdzi i w jakiś sposób pomogłem, pozdrawiam ;)
Zaloguj się
Rejestracja

3przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem

Zakładki