Cześć. Sprawa wygląda tak że ostatnio wrzuciłem mącznikom plasterek jakiejś szynki. (świeża ze sklepu)
Dałem im ten plasterek, na następny dzień rano karmię pająki, zaglądam do mączników i jest wszystko ok.
Wieczorem chciałem im wyciągnąć resztkę tej szynki i co się okazało to siedziało na niej pierdyliard roztoczy.
Normalnie nie było ich a tu dosłownie (że tak brzydko powiem) z dupy się ich tyle wzięło.
Dodam jeszcze że to pierwsza tak sytuacja, zawsze daję im coś mokrego, na następny dzień wyciągam i jest wszystko ok.
Więc tak, co mi poradzicie do zwalczenia roztoczy? Zaznaczam że przebieranie tego wszystkiego raczej będzie niemożliwe bo samych takich malutkich (od 2 do 10mm) jest w granicach kilkunastu tysięcy. Przesuszenie jest raczej nie możliwe w tym wypadku bo już drugi czy trzeci dzień stoją w bardzo ciepłym miejscu i nie specjalnie widać rezultaty (bo mączniki się pocą).
Tak więc czekam na wasze rady, sądzę że ktoś będzie znał jakieś sztuczki :)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem


Zakładki