Cyclosternum fasciatum
Pająki:
wielkość samicy - ~4,5 DC, ok. 2 miesięcy po wylince
wielkość samca - niedużo mniejszy, ok. miesięczny
doświadczenie samicy - brak
Dopuszczanie:
W pierwszym tygodniu czerwca, dopuszczenie odbyło się na neutralnym podłożu. Samica i samiec długo krążyły po pojemniku mijając się wielokrotnie na kilka cm. Gdy już trafiły na siebie nie było większych problemów, samica początkowo sprawiała wrażenie bardzo agresywnej i nadpobudliwej i pierwszy dryg wyglądał jak próba ataku. Jednakże w tym samym momencie zaczęła napuwikać samca. Kopulacja przebiegła dość szybko, samiec nie dał rady podnieść samicy całkowicie i jedynie ją na jeden bok przechylił, po wszystkim błyskawicznie się oddalił zanim samica złapała pion :)
Każda kolejna próba kojarzenia kończyła się agresją samicy.
Warunki:
braplast 19x19x12cm
podłoże - wermikulit kilka cm.
temperatura i wilgotność w trakcie inkubacji - ok. 28+*C w dzień, ok.26+*C w nocy, wilgotność raczej niska, umieszczony mały pojemnik z wodą oraz 1x tydzień z 5ml wody w kąt pojemnika.
Karmienie:
Przed dopuszczaniem samica była mocno spasiona już, po kopulacji również chętnie podjadała wszelkie jedzonko co wpadło w pobliże. Przestała jeść kilka dni przed złożeniem kokonu.
Kokon:
Po pierwszej kopulacji przeniesiona do świeżego pojemnika ze skośnym kawałkiem korka. W ciągu kilku dni przekopała cały pojemnik w każdą stronę, w wyniku czego powstał tunel z dużą komorą.
2013-06-25 samica złożyła kokon we wcześniej przygotowanej "komorze", dość szybko od kopulacji co mnie zaskoczyło. Praktycznie od samego początku kokon wyglądał podejżanie dla oka, był owalny, nie sprawiał wrażenia puszystości.
Po 10 dniach zaglądając przez dno sprawiał wrażenie prześwitującej "ciemnej szarości" co tłumaczyłem sobie może za małym dostępem światła w momencie oględzin.
2013-07-14 przypadkowo udało mi się dojżeć przez "okienko" do podziemi, że kokon jest dość ciemny z jednej strony i "dziwny", więc go od razu odebrałem. Samica zaciekle go broniła a gdy już oddała wszystko było jasne.
Zamiast kokonu miałem na ręce szaro-białą grudkę jakby kamyk a od spodu czarną zbitą masę. Na białej części było widać wiele jakby "dziurek" prawdopodobnie od kłów, całośc była owinięta jedynie jedną cienkiutką warstwą pajęczyny.
Samica trzymana w całkowitej ciemności i ciszy
(poza momentami karmienia jej sąsiadów z innych regałów, bo ja w ciemności nie widzę ;] ).
Poniżej kilka fot.
No cóż… trzeba próbować dalej :)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks







Odpowiedz z cytatem

Zakładki