samica: 2,5dc świeżo po wylince, ok 4 lata, liniała 23.04
samiec: świeży, nie pamiętam od kogo był ten dopuszczany do tej samicy :D
pojemnik samicy: 300ml okrągły, temp pokojowa, podłoże torf kokosowy, wilg na oko 80%
okoliczności dopuszczania: Samica po wylince niewiele jadła. Może jednego mącznika albo ze dwa, reszte zabijała i zostawiała. 09.05 została dopuszczona. Nie wykazywała specjalnych chęci na amory jednak samiec nie odpuścił. Kopulacja przebiegła bez żadnych problemów. 22.05 ponownie wpuściłam do niej samca. Nie zaobserwowałam kopulacji. Zostawiłam samca na noc. Rano był lżejszy o jedną nogę i poleciał do Obli, gdzie zakończył swój żywot ;)
zachowanie samicy po kopulacji: Samica nadal odmawiała przyjmowania pokarmu. Ogólnie to spisałam ją na straty. Mijały tygodnie a kokonu nie było. Jakby nie patrzeć to już nie jest pierwszej młodości jak na Cosmusa. Na początku lipca się zakopała i oczekiwałam wylinki. Kokonu nie było widać.
złożenie kokonu: co kilka dni podświetlałam pojemnik w poszukiwaniu wylinki gdyż kolejny samczyk u mnie zamieszkał i dobrze się spisywał z pozostałymi samicami, jednak nic nie było. Samica siedziała na gołym plastiku. Kokon złożyła w nocy albo nad ranem 13.07.2013. Tak więc przeszło 2 miesiące po pierwszej kopulacji. Kokon spory jak na Cosmusa.
FOTORELACJA:
samica na chwilę przed pierwszym dopuszczaniem
po wpuszczeniu samca gdzieś zwiała w podziemia ale samczyk nie dał za wygraną:
szukał, szukał, szukał...
znalazł ;) parka w miłosnym uścisku ;)
Samica jakiś miesiąc po kopulacji
kokon
mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi ;)
Zakładki