//inwokacja usunięta ze względu na to, że była brana za jakiś żart//
2. Pierwsze dwie godziny pobytu łaziliśmy po alfie. Zaszedłem z kolegami do zoologicznego. Najpierw oglądaliśmy gryzonie. Naprawdę ciekawe, koszatniczki, co jak szczury wyglądają, ale z takim fifirifi na końcu ogona. Ale naszą uwagę najbardziej przykuło akwarium z chomikami bananowymi. Zaglądamy, a tam chomiczek leży, łeb zakrwawiony, jak po ustawce kiboli! No masakra ;/ Drugi chomik "Nekrofiliusz" podszedł i zaczął te nieszczęsne truchło pożerać! Powiedzieliśmy o tym pracownikowi "proszę pana, a tutaj chyba chomik zdechł", ale ten buc nic, burknął tylko bezemocjonalne "tak..."(ze szczyptą ironii, mógłbym nawet rzec). Spłoszony niczym zwierz dziki, uciekł na zaplecze. Jak się później okazało z zaplecza można otworzyć te pojemniki z gryzoniami, tak właśnie zrobił, po czym wyciągnął te nieszczęsne truchło.
Zaszliśmy następnie do sprzedawczyni i pytamy się "za ile ten pająk"(chodziło o Brachypelma vagans" 4-5 DC tak na moje oko, samiczkę) rzuca beznamiętne "159zł", po czym ja długo się zastanawiałem, czy to dobra cena...
//usunęłem część przygód, ze względu na branie ich za jakiś żart//
Napiszę recenzję filmu jak chcecie ;)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem




Zakładki