Witam,dziś dorabiałem wentylację rozgrzewanym cyrklem dla ptasznika naziemnego Brachypelma boehmei l1.Gdy przekładałem pająka do tego moczboxa odrazu zaczął biegać i wbiegł w dziurkę wentylacyjną o średnicy ok. 2-3 mm.Pajączek utknął :( ,jednak po jakimś czasie udało mu się wyjść.(z moją pomocą , popychałem go pędzelkiem żeby próbował się przecisnąć)Gdy wyszedł ledwo co chodził.Pajączek poruszał się "krzywo" jakby uszkodził sobie odnóża.I tu moje pytanie czy poza stresem coś mu mogło się stać poważniejszego i czy później wróci do formy i będzie mógł normalnie biegać :| ?
Przełożyłem go do kliszówki bez wentylacji,zrobić ową czy poczekać wylinkę aż podrośnie?Nie chciałbym by to się powtórzyło.Bez rozgrzewania cyrkla jak robie dziurki to plastik pęka.
Zaloguj się
Rejestracja

4przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks





Zakładki