Siema.
Mam taki problem. Jakiś miesiącem temu wrzuciłem samcowi Gieni po ostatniej wylince karaczna argentyńskiego chyba ( taki duży czarny chyba 6cm miał). Nie wiem czemu ale nie został on zjedzony a j go tam zostawiłem. W ostatni czwartek zauważyłem ze ta menda zaczęła rodzić, w terra było tego chya ze 20 sztuk takich po 0,5 cm a poza terra zabiłem około 12. I tu pare pytań : ile mogło się tego narodzić, czy jest możliwe że przeoczyłem kilka sztuk i mi się to rozmnoży w mieszkaniu, czy macie jakieś sprawdzone środki chemiczne czy cuś . Ogulnie co robić panikować już czy nie ?????
Sory za nazwe tematu ale coś mi klawiatura szwankuje
// poprawilem ci nazwe tematu - rossa
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem


Zakładki