Witam. Dzisiaj byłem świadkiem prezencji 4 osobników, którym notabene ocaliłem życia. Gdy nabierałem ziemię do kwiatów łopatą, nagle zauważyłem jakiś ruch na ziemi - pochyliłem głowę gdyż nie założyłem okularów. Był to pająk. Walczył o życie unikając totalnej destrukcji jego podłoża.. Ogromne ostrze zmierza w jego kierunku z ogromną szybkością i siłą zdolne przecież go na pół. Plus waląca się ze wszystkich kierunków ziemia.. Musialo być to dla niego, niecodzienne, a przedewszystkim, nie przewidziane.
Z wyglądu ciężko opisać mi go dokładnie. Gdyż ciężko opisać coś takiego. By trzeba było pomiary linijką robić, nieruchomego egzemplarza i notować, odnóże nachylone pod kątem ileś tam stopni o długości tyle mm, a tak to ciężko.. Zwłaszcza że każdy pająk jest inny, a jednocześnie podobny jeżeli wiecie co mam na myśli.
Pamiętam charakterystyczną cechę.. tutaj właśnie była to tylna część pająka, była to miniaturowa piłeczka golfowa, biała, rowki nie rowki wiadomo o co chodzi, a reszta raczej bardziej kwadratowy niż podłóżny. Taki jakby się lekko zderzył ze ścianą. Lub inaczej, drugi pająk mówi do niego. Masz ryj jakby cię ciężarówka pierd**neła Także mniej więcej taki kształt pająka.. Kolor raczej taki zielony wyblaknięty, pod brąz podchodzący. różnych pasków nie pasków nie pamiętam. Chyba jedne na odnóżach.
Zachowanie.. pająk podczas totalnej anihilacji jego otoczenia nie dawał rady. Widać, że piłeczka golfowa mu mocno ciążyła..
Najpierw myślałem, że w ciąży jest lub, że jest to kokon na nić, który ma np tylko samica, pająka postanowiłem wprowadzić na łopatę, podstawiając aby wszedł. Za trzecią próbą się udało i wszedł. Gdy podniosłem łopatę i zacząłem iść, japąk spokojnie siedział. Gdy obniżyłem łopatę i dotknąłem ziemi pająk sobie spokojnie wyszedł w wysoką trawę.
Kontynuuje nabieranie ziemi, i nagle widzę znowu pająk.. taki sam tylko bez piłeczki golfowej.. Ten był żwawszy i nie dał się łatwo zaprosić na łopatę w celu zmiany lokalizacji, na łopacie nieśmiało ale przemieszczał się.. Po touchdown pająk nie chciał zejść.. Zaczął iść w górę łopaty, więc lekko uderzając łopatą o ziemie pająk stracił przyczepność i spadł na ziemie z nie wielkiej wysokości.. (1cm) Poszedł w przeciwnym kierunku do poprzednika.. w zwykła trawę ryzykując spotkanie z kosiarką, deptaniem rozjeżdzaniem.
Dalej kontynuowałem nabieranie ziemi i jest.. trzeci, znów z piłeczką golfową, znowu go wyniosłem, ten został w miejscu i wcale nie poszedł, i potem znów 4 pająk też z piłeczką, ten poszedł w bok.
Teraz pytanie główne.. Co to był za model pająka.. Jak się nazywa.. ktoś kojarzy ?
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem

Zakładki