Witam,
Moj maz wczoraj kupil szaranczaki i wrzucil do terrarium, dzisiaj rutynowo chcialam posprzatac resztki, kiedy zobaczylam ze szranczaki wszystkie zyja, a smitka lezy na plecach. Szybko zlapalam karmowke poza jednym ktory skoczyl na smitke. Ona zaczela machac odnozami, ale ja szybko zlapalam szaranczaka peseta z skrzydla i wyciagnelam.
Teraz tak: smitka lezy na plecach i sie nie rusza. Ja obawiam ze sie, ze ona byc moze juz lezala na plecach (maz nie jest pewien, bo lezy schowana za krzakiem), kiedy moj maz wczoraj wieczorem wrzucil szaranczaki. Juz minelo ok 18h (zakladajac, ze smitka zaczela wylinke wczoraj, co jest logiczne, jako ze nie rzucilaby sie na plecy w terrarium pelnym skaczacych insektow a ze bylo ciemno moj maz mogl nie zauwazyc) i nic. Zwilzylam podloze, ale obawiam sie, ze moze byc za pozno... Czy z doswiadczenia myslicie, ze przezyje? Jak moge jej pomoc poza nie przeszkadzaniem?
Dziekuje z gory.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks




Zakładki