Cześć! Dziś zdechła moja Avicularia versicolor L2. Nie mogę wymyślić przyczyny, stąd piszę tutaj, może ktoś coś poradzi... A więc od początku - Avi jest w mojej hodowli od ponad tygodnia. Początkowo nie przyjmowała pokarmu, jednakże 3 dni temu wrzuciłem w jej sieć martwego karaczana tureckiego i w nocy go zasysała. Dziś chciałem sprawdzić co u niej - siedziała na ziemi, co było dla mnie dziwne, tknąłem ją delikatnie palcem - zero ruchu. Przewróciłem ją więc na plecy i od razu zauważyłem, że na kłach jadowych ma kropelkę dziwnej ciemnej substancji (jakby ropa), całe kły były w niej zanurzone. Nic więcej niepokojącego nie dostrzegłem. Te same karaczany dostało około 35 pająków, wszystkie żywe. Cała hodowla ma pojemniki z torfem zwilżonym do połowy (połowa sucha, połowa mokra), nawilżany raz na trzy dni niewielką ilością wody. Pojemniki dość spore - bryła walcowata o średnicy 12 cm i wysokości 7 cm. Temperatura 19-20 stopni, nocą około 16 stopni (otwarte okno) - chwilowe warunki - awaria boxa grzewczego. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś pomógł mi rozwiązać problem...
Zaloguj się
Rejestracja

2przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem



Zakładki