[Sukces] Idiothele mira v1

Idiothele mira v1

Wersja do druku

  • 28-11-14, 02:24
    MaciejT
    Idiothele mira v1
    Idiothele mira

    1. INFORMACJE


    Pająki:
    Wielkość samicy - ?? dobre 3DC nabyta u laederona
    Wielkość samca - standardowa :) nie było okazji zmierzyć. Również nabyty u laederona
    Doświadczenie samicy - po kokonie 2 wylinki wcześniej
    Ostatnia wylinka samicy - 2014 - lato
    Ostatnia wylinka samca - 2014-09-25

    Dopuszczanie:
    2014-10-14 Samiec prosto z paczki poleciał do braplasta samicy, zostawione same sobie. Docelowo miał mieszkać z nią miesiąc i zmienić właściciela. Po dłuższej chwili samica zaczęła ganiać się z samcem po braplaście, więc zostały rozdzielone. Szkoda aby od razu został obiadem. Kopulacji nie widziałem.

    Warunki:
    Braplast 19x19x19
    Podłoże - kokos ok. 5cm.
    Temperatura w trakcie inkubacji stabilne 28+C skokowo do 32C całą dobę. Wilgotność przed dopuszczaniem bardzo niska. Ok 3 miesięcy wszystko suche na wiór, aż się kokos kruszył w dotyku w pył. Po dopuszczeniu zrobiłem błoto w całym pojemniku, skoro samica się suszyła tak długo, postanowiłem, że czy tego chce czy nie -> napije się.

    Karmienie:
    Z tydzień po ostatnim linieniu wpuściłem jej jednorazowo kilkanaście turków ok 2cm i stopniowo znikały, aż został ostatni niedobitek.

    Kokon:
    2014-10-28 chciałem samicę zabrać z błota i re-lokować do czystego i sterylnego pojemnika a następnie ponawiać próby dopuszczania skoro wcześniej raczej się nie udało.

    Ku mojemu zdziwieniu przez dno zobaczyłem białe "coś". Pierwsza myśl, że samica padła i zarosła pleśnią... druga myśl, że może.... kokon? ale skąd jak co? falstart, niezapłodniony jeśli już...
    Po kilku dniach udało mi się zobaczyć stopę samicy i już wiedziałem, że żyje i to raczej kulka.

    Odebranie:
    Wbrew radom mądrzejszych i bardziej doświadczonych, aby zostawić kokon samicy do końca i jednocześnie nauczony, iż samica z kokonem za długo = smaczny kokon, odebrałem go po około 2,5tyg.
    Samica walczyła jak opętana kładła się na plecach w norze i kąsała wszystko co się ruszało.
    Po kwadransie walki tak mocno się wgryzła w pędzelek, iż wyciągnąłem ją jak rybę na haczyku z norki xD
    Kokon zostawiłem w spokoju jeszcze na kilka dni.

    2014-11-16 otworzyłem z ciekawości. W środku różowe nII i kilka jajek wysuszonych, w sumie 37 nimf.
    Cóż za radość niesłychana zobaczyć u siebie nimfy legendarnej blue foot.
    Maluchy preferowały raczej suchą część inkubatora, gdy zaczęły ciemnieć przeniosły się na wilgotną stronę.
    Rozłożone do kliszówek zawczasu jako ciemne nII aby się z nimi później nie ganiać i nie tracić nerwów na ich brak pokory.

    2014-11-27 pierwsze sztuki wskakują na L1.

    2.FOTORELACJA
    Niestety dużo fotek nie mam ale kilka udało się wykopać.

    Samica świeżo po zakupie na giełdzie we Wrocławiu.
    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps28e5a4f5.jpg

    Czasem otwierała norkę i tak sobie siedziała pokazując swoje wdzięki kolorystyczne.
    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps0870432c.jpg

    Wystrój jej mieszkania na wypasie wszystko co niezbędne do funkcjonowania.
    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps21a5937e.jpg

    Odbieranie kokonu
    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps2da0b8b6.jpg

    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps5cbf973f.jpg

    A to małe i rozbiegane szkraby w "inkubatorze".
    http://i1280.photobucket.com/albums/...psc1e90f28.jpg

    Pierwsza L1, najszybciej linieją samice?
    http://i1280.photobucket.com/albums/...ps90d5f707.jpg

    Z całą pewnością mogę powiedzieć, iż efekt inkubacji kokonu udany jedynie dzięki wielu cennym radom od laederona, jak się tym opiekować i jakie warunki trzymać na poszczególnych etapach rozwoju. Laederon oficjalnie zostaje ich wujkiem ;)
  • 28-11-14, 13:05
    laederon
    :) Dzięki, czuję się zaszczycony, tym bardziej, że kokon duuuuży
  • 28-11-14, 15:21
    PeO.
    Gratulaaacje :)
  • 26-12-14, 16:58
    Dregu
    Gratulacje :)