Idiothele mira
1. INFORMACJE
Pająki:
Wielkość samicy - ?? dobre 3DC nabyta u laederona
Wielkość samca - standardowa :) nie było okazji zmierzyć. Również nabyty u laederona
Doświadczenie samicy - po kokonie 2 wylinki wcześniej
Ostatnia wylinka samicy - 2014 - lato
Ostatnia wylinka samca - 2014-09-25
Dopuszczanie:
2014-10-14 Samiec prosto z paczki poleciał do braplasta samicy, zostawione same sobie. Docelowo miał mieszkać z nią miesiąc i zmienić właściciela. Po dłuższej chwili samica zaczęła ganiać się z samcem po braplaście, więc zostały rozdzielone. Szkoda aby od razu został obiadem. Kopulacji nie widziałem.
Warunki:
Braplast 19x19x19
Podłoże - kokos ok. 5cm.
Temperatura w trakcie inkubacji stabilne 28+C skokowo do 32C całą dobę. Wilgotność przed dopuszczaniem bardzo niska. Ok 3 miesięcy wszystko suche na wiór, aż się kokos kruszył w dotyku w pył. Po dopuszczeniu zrobiłem błoto w całym pojemniku, skoro samica się suszyła tak długo, postanowiłem, że czy tego chce czy nie -> napije się.
Karmienie:
Z tydzień po ostatnim linieniu wpuściłem jej jednorazowo kilkanaście turków ok 2cm i stopniowo znikały, aż został ostatni niedobitek.
Kokon:
2014-10-28 chciałem samicę zabrać z błota i re-lokować do czystego i sterylnego pojemnika a następnie ponawiać próby dopuszczania skoro wcześniej raczej się nie udało.
Ku mojemu zdziwieniu przez dno zobaczyłem białe "coś". Pierwsza myśl, że samica padła i zarosła pleśnią... druga myśl, że może.... kokon? ale skąd jak co? falstart, niezapłodniony jeśli już...
Po kilku dniach udało mi się zobaczyć stopę samicy i już wiedziałem, że żyje i to raczej kulka.
Odebranie:
Wbrew radom mądrzejszych i bardziej doświadczonych, aby zostawić kokon samicy do końca i jednocześnie nauczony, iż samica z kokonem za długo = smaczny kokon, odebrałem go po około 2,5tyg.
Samica walczyła jak opętana kładła się na plecach w norze i kąsała wszystko co się ruszało.
Po kwadransie walki tak mocno się wgryzła w pędzelek, iż wyciągnąłem ją jak rybę na haczyku z norki xD
Kokon zostawiłem w spokoju jeszcze na kilka dni.
2014-11-16 otworzyłem z ciekawości. W środku różowe nII i kilka jajek wysuszonych, w sumie 37 nimf.
Cóż za radość niesłychana zobaczyć u siebie nimfy legendarnej blue foot.
Maluchy preferowały raczej suchą część inkubatora, gdy zaczęły ciemnieć przeniosły się na wilgotną stronę.
Rozłożone do kliszówek zawczasu jako ciemne nII aby się z nimi później nie ganiać i nie tracić nerwów na ich brak pokory.
2014-11-27 pierwsze sztuki wskakują na L1.
2.FOTORELACJA
Niestety dużo fotek nie mam ale kilka udało się wykopać.
Samica świeżo po zakupie na giełdzie we Wrocławiu.
Czasem otwierała norkę i tak sobie siedziała pokazując swoje wdzięki kolorystyczne.
Wystrój jej mieszkania na wypasie wszystko co niezbędne do funkcjonowania.
Odbieranie kokonu
A to małe i rozbiegane szkraby w "inkubatorze".
Pierwsza L1, najszybciej linieją samice?
Z całą pewnością mogę powiedzieć, iż efekt inkubacji kokonu udany jedynie dzięki wielu cennym radom od laederona, jak się tym opiekować i jakie warunki trzymać na poszczególnych etapach rozwoju. Laederon oficjalnie zostaje ich wujkiem ;)
Zaloguj się
Rejestracja

4przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks








Odpowiedz z cytatem

Zakładki