Dobra pora i na moja hodowle :) Parę słów na wstępie skąd wziął się u mnie pomysł na te hobby. ( Może ktoś z Was miał tak samo na początku :D) Pod koniec wakacji 2014 roku postanowiłem kupić sobie jakieś zwierzątko. Oczywiście pierwsza myśl hmm ... Pies? Może kot? Rybka?! Nuda , nuda i jeszcze raz nuda ... Nie mam czasu żeby uganiać się z futrzakami a jakoś rybki mnie nie kręcą. Potem wpadłem na pomysł może coś mniej pospolitego? Jakiś gad? Może skorpion ? Wybór padł na ptasznika. (najbardziej przeważyły fundusze) Z początku szczerze mówiąc miałem pewne obawy , spędziłem około 2-3 tygodni czytając o nich. Z lekkiego obrzydzenia wpadłem w zachwyt .Tak mi się spodobały że postanowiłem kupić pierwszego ptasznika, ale kurcze jeden pająk na początek ? Toż to przy jednym nie ma co robić pewnie ... Dawaj od razu jakiś pakiet ! Ale jeden? Niech będą dwa jeden naziemny drugi nadrzewny. Zamówiłem te zestawy przez allegro , wysłałem pieniądze i czekam parę dni ... tydzień ... dwa ... No i w końcu otrzymuję wiadomość od sprzedawcy że coś pogubił się i wysyła mi inne pająki zamiast L4 to dwa razy L1 i jakiś gratisy. Myślę dobra niech będzie ... Dawaj mi te pajączki !
Kupiłem:
Zestaw nadrzewny
L1-P.irminia
L1-P.reduncus
L1-P.cambridgei
Zestaw naziemny
L1-L.parahybana x 2 Jeden pajączek zachowywał się bardzo dziwnie , nogi podkulone , poruszał się bardzo powoli jakby coś mu się stało ,a w kliszówce przesiadywał przez pierwszy tydzień w miejscu wilgotnym
L1-N.chromatus
L1-N.coloratovillosus
W gratisie dostałem jakąś Brachypelma L1 niestety pajączek przyszedł martwy.
Pająki otrzymałem
28 sierpnia 2014 - w tym dniu rozpoczęła się moja przygoda !
//Nazw łacińskich nie odmieniamy w języku polskim - Kamil3105
- - - Updated - - -
Pierwszy kontakt.
Po otrzymaniu przesyłki , błyskawicznie otworzyłem list. W środku były probówki ,a w nich moje małe pociechy! Gdy zobaczyłem nadrzewne wiedziałem że na te szkraby trzeba uważać ,bo zechcą dać w długą. Z początku jak czytałem o ich prędkości to myślałem że to jakiś blef , no kurcze jak szybko może biegać taki pajączek ?! Po otwarciu probówki i próbie przełożenia ich do moczboxów irminia dała w długą ...( jednak są szybkie) Na szczęście znalezienie jej zajęło mi około minuty , z resztą nie było takiego problemu . Nadrzewne ulokowałem w moczboxach w każdym pojemniczku znajdowały się dwie sztuczne roślinki które oplotły pajęczyną , a naziemne w kliszówkach ze zrobionymi przeze mnie małymi dziurkami w torfie w których zrobiły sobie gniazda.
Zdjęcia niebawem.
Zaloguj się
Rejestracja

2przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem



Zakładki