Hej Wszystkim :)
Jako dzieciak pająki uwielbiałam - na ogrodowe krzyżaki, lejkowce itd. mogłam patrzeć godzinami :) Miałam też farta do kątników - a raczej do pamiątkach po ich nieumyślnych ugryzieniach. Było to na tyle częste swego czasu, że zaczęłam się ich obawiać - irracjonalnie, ale jednak. I tak o to, po dłuższym czasie "rozważań" jak wyjść z lęgnącego się strachu - kupiłam ptasznika :) W tej chwili wraca dziecięca fascynacja wzbogacona o duży respekt - nie ma tego złego w końcu :D
Dzisiaj mija równo tydzień od kiedy jestem posiadaczką Chromatopelma cyaneopubescens - roboczo mówię na niego Jaskier. Maluch dzisiaj został przeniesiony do większego lokum (z kliszówki) - słoik jest co prawda spory jak na jego obecne wymiary, ale chcę żeby miał przestrzeń... i żeby pajęczynował! :) Jako podłoże użyłam: mix ściółek kokosowej i konopnej, kilka kamyczków kermazytu. Mile widziane uwagi lub wskazówki, a jak coś źle to krzyczeć :)
Obecnie wiem, że na chromce się raczej nie skończy... ale wszystko powoli :)
Chromatopelma cyaneopubescens - L4/L5 (pytałam, ale byłam tak przejęta, że zapomniałam...)
12042069_864194320294427_1234903898_n.jpg
12038230_866732923373900_2661203383904359541_n.jpg
11052462_866729410040918_5468362436551477480_n.jpg
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem



Zakładki