Witam,wracam do chodowlii ptaszników po kilku latach.Moim pierwszym ptasznikiem Ceratogyrus marshalli,nastepnym był P.murinus,oba w stadium l1,tak więc od razu zostałem rzucony na glęboką wode,potem była P.ornata i N.chromatus w stadium l6.Dużo czytałem,oglądałem filmiki,od początku zachowywałem dużo rozwagi,nigdy nie zostałem udziabany,ale jakoś nie czuje lęku,ponieważ wydaje mi się,że predzej czy póżniej i tak to nastąpi.Po 2latach ze wzgledów zdrowotnych i braku czasu musiałem przerwać hodowle i obecnie wracam po 5latach.Przez ten czas wiele się się zmieniło,nowe pajaki się pokazały,nowe klasyfikacje i nowe ceny,więc można powiedzieć,że ucze się od nowa.Wracam,i wybieram tylko te ptaszniki,które mają w moim odczuciu to coś w sobie,choć wszystkie są piękne.Obecnie posiadam samice N.chromatus(3dc),lubie ten gatunek,ponieważ jest super koparką,poprzednia sztuka łapała muchy w powietrzu,mam nadzieje,że i tym razem tak bedzię,obecna sztuka od 2tyg mało się pojawia na powierzchni,ale co noc coś przekopuje i chętnię je mączniki.Nastepnym ptasznikiem jest chromka(3.5dc),podobają mi się w niej kolory,ale wybór padł ze wzgledu na ilość pajęczynowania.Uwiła sobie gniazdo(hamak)przy pokrywie faunaboxa i tak siedzi i czasem się ruszy co cieszy oko.Następnym pajakiem w hodowlii jest C.hati-hati(3dc).Do tego gatunku nigdy nie miałem szczęscia,miałem łacznie 4 sztuki(wraz z tą co mam teraz)pierwsze 3,przy poprzednim podejsciem,albo przez pobyt w szpitalu,albo braku czasu albo braku odpowiedniej karmówki mi padały.Teraz też nie mam szczęścia,wrzuciłem do pełnowymiarowego terrarium,gdzieś się zakopała na 3 tyg,widać tylko było w losowych miejscach rozgrzebany mech z resztkami pajęczyny,teraz się zakopała pod mchem przy tylniej ściance i zastawiła się sklejonymi liśćmi bluszczu,próbuje karmić,ale olewa.Teraz leci gołębiem do mnie P.irminia(2,5dc)jestem tak bardzo zafascynowany jej kolorami,że szok.Następnymi pająkami będą T.blondi,elektric blue,nigerrinum lub borneo black,murinus ale tylko i wyłącznie odmiana rcf i C.marshalli.Jeśli coś sie będzie działo to na bieżąco będę pisał i dodawał zdjecia,narazie nic nie fotografuje,bo nie ma nic ciekawego,nhandu zakopany,chromce jeśli chciałbym cyknąć fote to zniszcze gniazdo,hati-hati jest nie do uchwycenia,siedzi w nowym bunkrze i nic nie chce współpracować.Wszelkie opinie,te pozytywne i te negatywne są mile widziane,zaznaczam,że wiedze czerpie z internetu,gdzie czasem można wyczytać głupoty,poprostu ucze sie na własnych błędach...pozdrawiam
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
Zakładki