Witam. Posiadam brachypleme hamorii, która od rana próbuje wylinieć do L8. Dzisiaj idąc do pracy o 7 rano, zauważyłem, że ptasznik leżał na boku przy ściance pojemnika. Wiedziałem że będzie linieć, bo ptasznik miał już plamkę na odwłoku i odmawiał pokarmu od ponad tygodnia. Poprzednią wylinkę też przeszedł na boku i poszło bezproblemowo. Niestety, po powrocie z pracy, okazało się że ptasznik nie wyliniał. Jestem w domu już od dobrych 3 godzin i ptasznik od tego czasu jest w takiej pozycji jak na zdjęciu:
67827650_686772288435996_3507883756977389568_n.jpg
Leży na brzuchu z dziwnie wygiętymi w górę odnóżami. Widać, że już częściowo zrzucił karapaks, ale tak ma odkąd wróciłem do domu i od tego czasu nie zaobserwowałem progressu w zrzucaniu starego pancerza. Wie ktoś może, co się dzieje? Ptasznik definitywnie żyje, bo sam porusza odnóżami. Martwię się, że może coś mu się stać. Ostatnio są upały, ale temperatura w pokoju nie przekracza 28 stopni, a w te upały moim ptasznikom spryskuje torf częściej niż zwykle. Za odpowiedzi z góry dziękuje.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
Zakładki