Dziś przygotowywałem kokosa do nowego pojemnika dla mojego pająka i pomyslałem, że przy okazji uwiecznie moje działania dla tych, którzy chcą, ale nie wiedzą jak i mają wątpliwości ;)
Jesli masz za dużo wolnego czasu lub żal ci wydać 5-10zł za mała lupinkę, którą i tak trzeba wyprażyć lub po prostu chcesz sam robić wystrój terrarium to zapraszam do lektury :)
Przede wszystkim potrzebujemy kokosa. Ja swojego kupiłem w Tesco za 1.99 zł. Trzeba pamietać o wyborze kokosa odpowiedniego rozmiaru :) Pamiętac należy, że kokos w wyniku naszych zabiegów zmniejszy się troszkę. Najlepszy będzie dojrzały kokos.
Świeży i dojrzały kokos chlupie jakby był wypełniony wodą (bo w sumie jest), jesli chlupie jakby był wypełniony sokiem bananowym to znaczy, że jeszcze nie jest dojrzały.
Najpierw musimy kokosa pozbawić mleka. Używamy do tego korkociągu. Ja nie mogłem znaleźć korkociągu więc użyłem wiertarki :D Nawiercamy dwa otworki, najlepiej prosto w "oczy" kokosa.
Przelewamy sok i zabieramy się do otwierania kokosa. Metod otwarcia kokosa jest kilka. Najpopularniejsza czyli siłaxmoment+twarda powierzchnia ma ten minus, że nie można przewidzieć jak peknie kokos.
Polecam po prostu go przepiłować szlifierką kątową (kokos należy umieścić w imadle !!) lub piłą z brzeszczotem. Najlepiej mieć podwójny brzeszczot tj. jedna strona do metalu, a druga do drewna. Stroną do metalu (małe, równe ząbki) robimy rynienkę, aby brzeszczot się nie slizgał podczas cięcia. Następnie zmieniamy stronę i jazda :)
Powinnismy otrzymać coś takiego :
Teraz bierzemy łyżeczke i nóż o zaokraglonym końcu (najlepiej krótki, aby łatwiej było nim operować) i pozbywamy się wnętrza kokosa. Najlepiej na początku wycinać nożem większe kawałki miąszu, a jak już zaczniemy dochodzić do twardej skorupki
bierzemy łyżeczkę i skrobiemy, aż kokos będzie wyglądał tak:
Teraz bierzemy i ...dalej skrobiemy, aby pozbyć się tej ciemniejszej warstwy (widocznej na dole kokosa).
Następnie bierzemy papier ścierny i wygładzamy powierzchnię zewnętrzną kokosa tzn usuwamy włoski itp
Tak wygląda gotowy kokos.
Przed zaimpregnowaniem skorpki trzeba wyciąć w niej wejście dla naszego pupilka. Można to zrobic piłkąlub wyłamać kombinerkami lub obcinaczami do gwoździ, ale ryzukujemy wtedy peknięcie skorupy na całej powierzchni.
Jak już mamy wejście to przechodzimy do zabezpieczenia kokosa przed pleśnią. Najpopularniejsza metodą jest wygotowanie w solance, a nastepnie wyprażenie w piekarniku.
Do dzieła !! Zagotowujemy wodę w garnku i dosypujemy soli (nie za mało). tak, żeby było widać, że woda jest słona ;) Do gotującej się mieszanki wrzucamy naszego kokoska i gotujemy pod przykryciem 15-30 minut (brzmi jak cytat z ksiązki kucharskiej ;) )
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do temperatury 150-200 stopni celcjusza. Jesli masz piekarnik z termoobiegiem (funkcja oznaczona takim wentylatorkiem) temperatura powinna być niższa!
Nasz wygotowany kokosek powinien wyglądąć mniej więcej tak:
teraz wrzucamy go do piekarnika (dobrze, żeby leżał na ruszcie) do czasu, aż woda wyparuje (ok 15-30 minut). Dobrze po jakimś czasie uchylic drzwiczki do piekarnika (kto suszył grzyby ten wie ;) )
Po wyjeciu kokosa z piekarnika (uwaga, gorący) wygląda on tak
U mnie widać sól, która osadziła się na powierzchni skorupy.
Tak spreparowanego kokoska możemy umieścić w terrarium. Najlepiej umieścić go w suchej części. Jesli wszystko zrobilismy dobrze i mamy odpowiednią wentylację to powinien długo wytrzymać.
Dla megaostroznych:
Istnieje jeszcze mozliwość polakierowania takiego kokosa. Do lakierowania używamy nietoksycznego lakieru akrylowego. Najodpowiedniejszy będzie bezbarwny
Malujemy pędzelkiem skorupkę do uzyskania równej warstwy lakieru. Czekamy az wyschnie i malujemy ponownie. 2-3 warstwy to ilość optymalna.
Jesli o czymś zapomniałem to przepraszam. Jeśli popełniłem jakiś błąd to wytknijcie mi go z pełną premedytacją ;)
Acha, jeszcze prezentacja skrobania (dla tych mniej kumatych ;) )
![]()
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks














Zakładki